22-07-2015, 3:15
Nie lubię w kobietach gdy są takie porządne, ciągle sprzątają i coś czyszczą, plama na sukience czy mała dziurka w rajstopach- od raza każda cię odciąga na bok i mówi o tym w konspiracji, pierdnięcie i bek publicznie, taki co się niechcący wyrwie, postrzegają jako dramat i wpadkę na lata. Nie lubię picia piwa przez rurkę oraz zakupoholizmu, rozumowania że zakup nowej rzeczy poprawia humor. I kolekcjonowania obuwia. But się nosi, jak się zepsuje, to się kupuje taki sam tego rodzaju. Jedna para kozaków, jedna botków, jedna sportowych, sandały i wyjściowe. Po co od razu cała szafa? To samo w sumie z ubraniami. Jak mi się coś psuje, szukam monotematycznie podobnego. Żadnych spontanicznych zakupów i doradzania przez koleżanki. O nie.
W ogóle poza wyglądem, myślę, że mało mam w swoim zachowaniu z kobiety, mam np. bardzo wulgarne poczucie humoru, śmieszą mnie rzeczy w rodzaju Jaya i Silent Bob'a. Dziewczyny za łatwo się gorszą.
W ogóle poza wyglądem, myślę, że mało mam w swoim zachowaniu z kobiety, mam np. bardzo wulgarne poczucie humoru, śmieszą mnie rzeczy w rodzaju Jaya i Silent Bob'a. Dziewczyny za łatwo się gorszą.
''Cause' it all, begins where it ends...''


