29-06-2015, 18:34
Eeee.... Hogan, od początku piszę, że jeżeli coś robimy świadomie, to nie można tego nazwać wykorzystywaniem - po prostu się na to zgadzamy, a jeżeli na coś sie pozwala, to nie jest to wykorzystywanie. Nic do tego nie ma asertywność. Jeżeli ktoś chce, zebym za niego pracowała po godzinach i zgadzam sie pomimo tego, ze mam inne plany, to jest brak asertywności, a nie taki przykład, jak podałaś z autobusem, czy przepuszczeniem w kolejce.


