29-06-2015, 12:41
(29-06-2015, 12:28 )hogan napisał(a): My nie czujemy tego, że jesteśmy wykorzystywani ale nasz mózg to czuje, stąd później można zauważyć złość, rozgoryczenie, niesmak, niezadowolenie.
Nie musimy też tu patrzeć na to jako wykorzystanie przez kogoś ale właśnie, że daliśmy się wykorzystać choćby sytuacji.
Właśnie o to mi chodzi, kiedy piszę, ze "świadomie" dajemy się wykorzystywać, chociaz to jednak chyba niewłaściwe słowo. Myślę, że pewnych zachowań, reakcji trzeba sie nauczyć - to tak, jak często jest, kiedy usłyszymy komplement - nie zawsze potrafimy go przyjąć, podziękować, powiedzieć, ze nam miło; częściej słychać "co ty, ja dobrze wygladam?", "mam ładną fryzurę - niemożliwe!". Trzeba przyjmować uprzejmości, a nie rezygnować z nich i wtedy nie ma mowy o jakimś wykorzystywaniu - swoim zachowaniem przekazujemy bodźce do mózgu i kiedy np. przyjmiemy wolne miejsce, nie przekaże się do mózgu uczucia niezadowolenia. To trenowanie tzw "zdrowego egoizmu".



