29-06-2015, 12:21
Użyłam zwrotu "na własne życzenie", czyli coś, na co się zgadzamy - jeżeli nie chcemy iść na początek kolejki, pomimo tego, ze ktoś nas przepuszcza, to jak możemy czuć sie wykorzystywani - mamy wybór albo czekamy albo idziemy prędzej, albo siadamy albo stoimy to nasza decyzja. Potem możemy czuć złość, czy niezadowolenie ale nie możemy czuć sie wykorzystani - przez kogo...?
Sądzę, ze robimy wiele rzeczy z grzeczności nie mysląc o wykorzystywaniu, czy zapłacie (niekoniecznie finansowej. Są różne - mniejsze, czy większe powiedzmy "uprzejmości dnia codziennego", kiedy raczej nie myśli się o jakimkolwiek rewanżu (zapłacie). Ja np przynoszę mojemu sąsiadowi w piątek i sobotę gazetę i jest mi miło, ze mogę mu pomóc - jest sprawny i moze to zrobić sam. Nie czuję sie wykorzystywana.
Sądzę, ze robimy wiele rzeczy z grzeczności nie mysląc o wykorzystywaniu, czy zapłacie (niekoniecznie finansowej. Są różne - mniejsze, czy większe powiedzmy "uprzejmości dnia codziennego", kiedy raczej nie myśli się o jakimkolwiek rewanżu (zapłacie). Ja np przynoszę mojemu sąsiadowi w piątek i sobotę gazetę i jest mi miło, ze mogę mu pomóc - jest sprawny i moze to zrobić sam. Nie czuję sie wykorzystywana.


