27-06-2015, 20:06
Nie dam dobrej rady jakiem chłop, ale ...
Jak mieszkaliśmy u teściów (własny pokój) , to raniutko "mama" wchodziła bez pukania , odsłaniała okno i prosiła na śniadanie.
Kilka tygodni później stanąłem na golasa za otwartymi drzwiami szafy tak, że wchodząc mnie nie widziała. Jak tylko otworzyła drzwi ja wyszedłam jej naprzeciw z pytaniem. Nie widziała mama moich slipek..?
I to nauczyło ją pukania .. Potem żona wpadła na pomysł założenia zasuwki od wewnątrz...
Sorki Figa ze nie pomogłem..
Jak mieszkaliśmy u teściów (własny pokój) , to raniutko "mama" wchodziła bez pukania , odsłaniała okno i prosiła na śniadanie.
Kilka tygodni później stanąłem na golasa za otwartymi drzwiami szafy tak, że wchodząc mnie nie widziała. Jak tylko otworzyła drzwi ja wyszedłam jej naprzeciw z pytaniem. Nie widziała mama moich slipek..?
I to nauczyło ją pukania .. Potem żona wpadła na pomysł założenia zasuwki od wewnątrz...
Sorki Figa ze nie pomogłem..

