27-06-2015, 9:55
ale ja nigdy niegdzie moglam chodzić a o godzinie 19 potrafiła do mnie dzwonić, żebym przyszła do domu, bo się zaczyna ciemno robić ... nigdy nie mogłam spać u koleżanki, anie isc na imprezę... nawet ciuchy ze mna chodziła kupować, bo ja źle kupię... dopiero teraz troche z tymi ciuchami odpuściła jak byłam młodsza, to specjalnie dla mnie kupili czajnik elektryczny, żebym sie nie poparzyła ogniem...
i do tej pory, wychodze z pracy a mama do mnie dzwoni, że nie wiem zaraz zacznie padać, albo żebym jechała autobusem, albo żeby mnie kto,ś zabrał, bo jest ciemno i późno ... rozumiem, że się martwi, ale nie musi byc nadopiekuńcza... do tej pory potrafi mi posprzatać w pokoju, gdzie teraz juz nie mamk tylko zabawek ale też swoje osobiste rzeczy.
i do tej pory, wychodze z pracy a mama do mnie dzwoni, że nie wiem zaraz zacznie padać, albo żebym jechała autobusem, albo żeby mnie kto,ś zabrał, bo jest ciemno i późno ... rozumiem, że się martwi, ale nie musi byc nadopiekuńcza... do tej pory potrafi mi posprzatać w pokoju, gdzie teraz juz nie mamk tylko zabawek ale też swoje osobiste rzeczy.
...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...


