05-08-2014, 13:55
Zimna wojna, to nie wojna. To strach przed wojną, równowaga strachu. To globalnie.
Rzeczywiście poziom wykształcenia i poziom demokracji znakomicie utrudnia wpędzanie państw w wojnę. także pamięć o "wojnie trzyedziestoletniej".
Dlatego trudno sobie wyobrazic wojnę w obszarze Unii Europejskiej.
Ale już sytuacja (miniona?) na Bakanach pokazala, że "końca historii" nie ma. A teraz dobitnie pokazuje to odrodzenie imperialnych ambicji Rosji.
Czy więc lata 90. to był początek wieku XXI - pokojowego, czy ttylko okres przejściowy przed kolejnym zderzeniem wschodu i zachodu Europy?
Rzeczywiście poziom wykształcenia i poziom demokracji znakomicie utrudnia wpędzanie państw w wojnę. także pamięć o "wojnie trzyedziestoletniej".
Dlatego trudno sobie wyobrazic wojnę w obszarze Unii Europejskiej.
Ale już sytuacja (miniona?) na Bakanach pokazala, że "końca historii" nie ma. A teraz dobitnie pokazuje to odrodzenie imperialnych ambicji Rosji.
Czy więc lata 90. to był początek wieku XXI - pokojowego, czy ttylko okres przejściowy przed kolejnym zderzeniem wschodu i zachodu Europy?


