20-05-2015, 14:31
Ja jestem Katolikiem i uważam jak nauka Kościoła, nie wnikam w dywagacje, jehowo, zielonoświątkowo jakich tam.
W sytuacjach zagrożenia życia to każdy, często robią to pielęgniarki w szpitalu, tzw chrzest z wody...może to inaczej brzmi.
Taki miała moja mama, potem normalnie w kościele według tradycji.
W sytuacjach zagrożenia życia to każdy, często robią to pielęgniarki w szpitalu, tzw chrzest z wody...może to inaczej brzmi.
Taki miała moja mama, potem normalnie w kościele według tradycji.


