18-03-2015, 21:23
Z mojej strony postaram się opisać jak to wygląda.
Są sprawy, których nie dam rady tolerować ale nie oszukuję się, nie staram się na siłę w jakimś aspekcie wprowadzić swojej tolerancji.
A więc na przykład, jak są homoseksualiści, to nie uznaję tego , nie podoba mi się to i ogólnie uważam, że takie zachowania należy leczyć.
Jednakże takiego homoseksualistę, nie staram się na siłę zmienić do własnych poglądów w tym aspekcie, nie potępiam ich lecz współczuję.
Chciałabym aby zeszli z takiej drogi życia ale nie robię nic, skoro oni sami tego nie chcą. A więc szanuję każdego człowieka, jako człowieka
bez względu na to kim jest, co robi, jakie ma wyznanie czy poglądy, chociaż wiele w tym mi się nie podoba.
Jak też na przykład, potrafię rozmawiać z ludźmi wybitnymi, jak też naukowcami, doktorami ale umiem też rozmawiać na przykład z bezdomnymi
czy takimi co nie mają żadnego wykształcenia. Staję się taką wroną w zależności od sytuacji... jak wlazę między wrony, to kraczę tak jak one.
Nie wywyższam się ale umiem też się zniżyć.
Są sprawy, których nie dam rady tolerować ale nie oszukuję się, nie staram się na siłę w jakimś aspekcie wprowadzić swojej tolerancji.
A więc na przykład, jak są homoseksualiści, to nie uznaję tego , nie podoba mi się to i ogólnie uważam, że takie zachowania należy leczyć.
Jednakże takiego homoseksualistę, nie staram się na siłę zmienić do własnych poglądów w tym aspekcie, nie potępiam ich lecz współczuję.
Chciałabym aby zeszli z takiej drogi życia ale nie robię nic, skoro oni sami tego nie chcą. A więc szanuję każdego człowieka, jako człowieka
bez względu na to kim jest, co robi, jakie ma wyznanie czy poglądy, chociaż wiele w tym mi się nie podoba.
Jak też na przykład, potrafię rozmawiać z ludźmi wybitnymi, jak też naukowcami, doktorami ale umiem też rozmawiać na przykład z bezdomnymi
czy takimi co nie mają żadnego wykształcenia. Staję się taką wroną w zależności od sytuacji... jak wlazę między wrony, to kraczę tak jak one.
Nie wywyższam się ale umiem też się zniżyć.


