28-02-2015, 10:26
Nawet trudno się do tego odnieść w temacie humanitaryzm...nawet gdzieś podświadomość broni
się przed taką wiedzą, że to tak wygląda...ale nie mżna jej unikać, że nie istnieje, bo istnieje...
jest zbrodnia i jest kara...chcemy kary śmierci ale nie chcemy jej oglądać a nawet o niej wiedzieć,
bo straszne takie...a z drugiej strony należy bandytę karać, bo bandzior będzie nadal zabijał.
Czy karą śmierci?...uważam, że dla zwyrodnialców, którzy z premedytacją zabijają swoje ofiary,
to adekwatną karą jest kara śmierci...chociaż ani zbrodnia ani kara nie jest humanitarna...
bo często niehumanitaryzm należy niehumanitaryzmem zwalczać, bo inaczej nie da rady zwalczyć.
To tak jak napadną rodzinę, kraj i zabijają to w obronie też zabijamy, choć jedno i drugie humanitarne nie jest...
tylko w drugim przypadku niehumanitarne postępowanie jest usprawiedliwione, bo obrona rodziny czy kraju
jest humanitarna tylko środkami humanitarnymi nie da się obronić...trudne zagadnienie i dla ludzi o mocnych nerwach.
się przed taką wiedzą, że to tak wygląda...ale nie mżna jej unikać, że nie istnieje, bo istnieje...
jest zbrodnia i jest kara...chcemy kary śmierci ale nie chcemy jej oglądać a nawet o niej wiedzieć,
bo straszne takie...a z drugiej strony należy bandytę karać, bo bandzior będzie nadal zabijał.
Czy karą śmierci?...uważam, że dla zwyrodnialców, którzy z premedytacją zabijają swoje ofiary,
to adekwatną karą jest kara śmierci...chociaż ani zbrodnia ani kara nie jest humanitarna...
bo często niehumanitaryzm należy niehumanitaryzmem zwalczać, bo inaczej nie da rady zwalczyć.
To tak jak napadną rodzinę, kraj i zabijają to w obronie też zabijamy, choć jedno i drugie humanitarne nie jest...
tylko w drugim przypadku niehumanitarne postępowanie jest usprawiedliwione, bo obrona rodziny czy kraju
jest humanitarna tylko środkami humanitarnymi nie da się obronić...trudne zagadnienie i dla ludzi o mocnych nerwach.


