09-01-2025, 11:29
(09-01-2025, 5:08 )hogan napisał(a): Ten człowiek właśnie to wyjaśnił. Żona nic nie powinna, niczego nie musi. To ich wspólny dom, więcPięknie na papierze to wygląda, jak gazetka jehowych
obydwoje dbają o to aby wszystko było jak trzeba.
On idzie do pracy, ok a ona weźmie dzieci na cały dzień do piaskownicy, to też jest w pracy tak samo jak mąż
a domem zajmują się wspólnie, bo obydwoje tam mieszkają.

Tyle że w realu Żona po kilku latach , puści 'ideała' w trąbe, dla jakiegoś Maczo z jajami.
Aż sam się boje ! Wczoraj , idyllicznie , PRTNERSKO, symultanicznie, wyprodukowalim z Żoną mielone ,
Z 1,5 kg mięska.
Ona formowała a ja smarzyłem na 2 patelniach. ....
... -Pieprze, nie odkurzam dziś. Za duże ryzyko .


