28-07-2024, 17:35
Mnie to się trochę kojarzy z robieniem gównoburzy z tego, wokół czego powinno przejść się obojętnie.
Nie jestem wielkim fanem całego tego ruchu LGBTQ, ale ich obecność w ceremoni nie przeszkadzała mi specjalnie, zwłaszcza, że wpisali się w konwencję antycznej uczty Bachusa, a przecież to z antycznej Grecji wywodzi się olimpiada.
Właściwie jedyne, co mi przeszkadzało to zbyt długa ekspozycja tego wątku w całej ceremonii, chociaż to było może kilka procent całego programu, to jednak ciut za długo. Ale ogólnie całe przedstawienie (oglądałem całość) podobało mi się.
Nie rozumiem tego, że zaatakowano jakieś uczucia religijne, ja nic takiego nie zauważyłem. Nie było żadnych odniesień religijnych, więc nie było czego obrażać. Nikt tam nie nabijał się z krzyża czy z jakiejkolwiek religii.
Chyba że za takowe uznamy parafrazę "Ostatniej wieczerzy", ale to dzieło sztuki (a nie symbol religijny) najczęściej parafrazowane, obok innego dzieła Da Vinciego, czyli "Mony Lisy" w historii pop kultury.
I nagle milionowe któreś odwołanie do tego dzieła wywołuje aferę??? No bez jaj, serio???
Mam przed sobą DVD koncertu Black Sabbath "The Last Supper" i na okładce widzę fresk Leonarda z uczniami Jezusa zamienionymi na członków zespołu. I widziałem naprawdę pierdyliardy takich odwołań, a to z ceremonii jest "pierdyliardowe kolejne".
Dla mnie to burza w szklance wody. Ludziom chyba z nudów takie afery przychodzą do głowy, byle tylko o czymś gadać. Ich prawo, ale podczas olimpiady skupiłbym się jednak na sporcie i rywalizacji, bo one są tu najważniejsze, a nie jakieś pedały i lesby spacerujące podczas ceremonii.
Nie jestem wielkim fanem całego tego ruchu LGBTQ, ale ich obecność w ceremoni nie przeszkadzała mi specjalnie, zwłaszcza, że wpisali się w konwencję antycznej uczty Bachusa, a przecież to z antycznej Grecji wywodzi się olimpiada.
Właściwie jedyne, co mi przeszkadzało to zbyt długa ekspozycja tego wątku w całej ceremonii, chociaż to było może kilka procent całego programu, to jednak ciut za długo. Ale ogólnie całe przedstawienie (oglądałem całość) podobało mi się.
Nie rozumiem tego, że zaatakowano jakieś uczucia religijne, ja nic takiego nie zauważyłem. Nie było żadnych odniesień religijnych, więc nie było czego obrażać. Nikt tam nie nabijał się z krzyża czy z jakiejkolwiek religii.
Chyba że za takowe uznamy parafrazę "Ostatniej wieczerzy", ale to dzieło sztuki (a nie symbol religijny) najczęściej parafrazowane, obok innego dzieła Da Vinciego, czyli "Mony Lisy" w historii pop kultury.
I nagle milionowe któreś odwołanie do tego dzieła wywołuje aferę??? No bez jaj, serio???
Mam przed sobą DVD koncertu Black Sabbath "The Last Supper" i na okładce widzę fresk Leonarda z uczniami Jezusa zamienionymi na członków zespołu. I widziałem naprawdę pierdyliardy takich odwołań, a to z ceremonii jest "pierdyliardowe kolejne".
Dla mnie to burza w szklance wody. Ludziom chyba z nudów takie afery przychodzą do głowy, byle tylko o czymś gadać. Ich prawo, ale podczas olimpiady skupiłbym się jednak na sporcie i rywalizacji, bo one są tu najważniejsze, a nie jakieś pedały i lesby spacerujące podczas ceremonii.


