27-01-2024, 18:46
(01-09-2022, 19:47 )hogan napisał(a): Nie jestem zwolenniczką wyrobów przetworzonych ale zdaję sobie sprawę, że mimo ich zawartości, wiele osób się nimi zajada.Deczko przesadzasz
Jedna moja rada. Nigdy nie gotuj ani nie smaż parówek, bo po poddaniu obróbce mogą być szkodliwe dla zdrowia.
Ugotuj wodę i wyłącz. Do jeszcze prawie wrzącej wody wrzuć parówki i po kilku minutach wyjmij bez gotowania.
Parówki zawierają azotyn sodu (E250) - konserwant, będący składnikiem soli peklowej, który chroni m.in. przed rozwojem
laseczek jadu kiełbasianego oraz wzmacnia różowo-czerwony kolor. Przedłużona obróbka cieplna sprawia, że azotyny przekształcają
się w nitrozaminy - substancje o działaniu rakotwórczym.
Tym bardziej , że zawierają go wszelkie wędliny Od szynki do mortadeli ,salcesonu i pasztetów,
nie tylko parówki . Jajecznica na szynce, czy bekonie też be, kiełbaski z grila....
swoją drogą czemu oni ten azotyn sodu (E250), zamiast bardziej
tradycyjnego i mało szkodliwego Azotanu sodu (E251) pakują w te kieobasy ?
Ne rozumim.


