21-01-2024, 14:39
Cytat:Te "Prawdziwe dane'' ! "Naukowe ! " z netu są jakby odrobine sprzeczne
Jak kolega wyżej pisał plemnik max 24 godziny .
A producenci tabletek podają skuteczność do 3 a nawet 5 dni po.
Osobiście uważam , że 'tabletka po' jest odrobinę wczesnoporonna, tak niechcący, przy okazji
Nie ma tu żadnej sprzeczności. Zagnieżdżenie zarodka trwa od 6 do 10 dni. Pamiętajmy, że komórka jajowa musi dotrzeć do macicy, w której się zagnieździ i trwa to właśnie kilka dni, a tabletka "dzień po" temu zapobiega. Najlepiej zażyć ją w ciągu 24 godzin, bo wtedy jest najbardziej skuteczna, im dłuższy czas minie, tym skutecznośc staje się mniejsza i tyle.
Przemogłem się i przeczytałem artykuł z własnego linku, chociaż mi się nie chciało:
Cytat:Istotne przy zażywaniu tabletek dzień po jest zastosowanie ich jak najszybciej (tj. do 72h) po odbyciu stosunku. Największą skuteczność mają one w ciągu 24 godzin od zdarzenia.
Cytat:W skrócie tabletka dzień po uniemożliwia zapłodnienie, ale nie wykazuje działania wczesnoporonnego.
I tyle. Mnie już to nie dotyczy, bo nie zamierzam robić więcej dzieci niż zrobiłem, skupiam się na byciu stosunkowo młodym (wiecznie
) dziadkiem, a nie ojcem.Ogólnie uważam, jak kolega powyżej, że antykoncepcja, pigułki "dzień po" i aborcja do któregoś tam tygodnia powinna być dostępna, bo to nie moja sprawa, tylko kobiety. To jej macica, ja macicy nie mam i swojego embriona mógłbym trzymać najwyżej w pudełku, że tak sparafrazuję Monty Pythona.



![[Obrazek: bezczelny-emotikon-ruchomy-obrazek-0026.gif]](https://www.gify.net/data/media/650/bezczelny-emotikon-ruchomy-obrazek-0026.gif)
![[Obrazek: YXn4te3.gif]](https://i.imgur.com/YXn4te3.gif)