01-01-2015, 8:49
Ja także zaliczam się do grona "plackożerców"... 
Robię z cebulą bo nie mają prawa się zepsuć od cebuli. Znikają prawie natychmiast.
Lubię takie chrupiące (dobrze wysmażone).
Za dzieciaka uwielbiałem z cukrem. Jednak od dawna jem bez dodatków.
Czasami gdzieś z dodatkami w stylu "placek zbójnicki".
Te co robię wyglądają podobnie jak na wyżej załączonym zdjęciu tylko bardziej wysmażone.
Takie robione tradycyjnie to bajka w smaku.
Te z McDonalda czy innego "śmieciarza" nie nadają się do zjedzenia.

Robię z cebulą bo nie mają prawa się zepsuć od cebuli. Znikają prawie natychmiast.
Lubię takie chrupiące (dobrze wysmażone).
Za dzieciaka uwielbiałem z cukrem. Jednak od dawna jem bez dodatków.
Czasami gdzieś z dodatkami w stylu "placek zbójnicki".
Te co robię wyglądają podobnie jak na wyżej załączonym zdjęciu tylko bardziej wysmażone.
Takie robione tradycyjnie to bajka w smaku.
Te z McDonalda czy innego "śmieciarza" nie nadają się do zjedzenia.


