25-12-2014, 3:22
(24-12-2014, 6:34 )karbon napisał(a): Ja tam też "trzymam" styl amerykański... Ktoś narusza moją prywatność to nie patrzę na nasze prawo tylko napier...alam...
Oczywiście na początek oceniam sytuację kto przychodzi, w jakim celu i o jakiej porze...
Wokół mnie mieszka sporo kryminalistów i nie zamierzam być kozłem ofiarnym. Sen mam "czujny" i jak usłyszę, zobaczę że ktoś łazi mi po obejściu ze złymi zamiarami to będę napieprzał że tylko będzie furczało i w dupsku mam przepisy o obronie własnej i inne prawnicze farmazony... Ja po prostu będę bronił swojego siedliska z pełną świadomością konsekwencji jakie mogę ponieść przez bzdurne prawo ustanowione przez unijnych pajaców...
I tyle...
I słusznie czynisz. Na szczęście prawo się już troszkę zmieniło na korzyść "normalnych obywateli"
Generaklnie możesz to spokojnie robić, uważając tylko byś uciekającego np. nie postrzelił.
.....................................................................................................................................................................................................................................
[ltr]Tu ktoś dość dobrze i czytelnie to ojaśnił :[/ltr]
Jeżeli ktoś Cie napadnie np. włamując się do domu, to masz prawo użyć obojętnie czego do obrony, może być to nóż, siekiera itd. I nic Ci nie zrobią ale jeżeli weźmiesz nóż i napastnik zobaczy Cie z nim i zacznie uciekać a Ty "gdzie mi uciekasz?! Ty bandyto!" i zaczniesz go gonić i dźgając to to jest już przekroczenie obrony koniecznej. Więc ogólnie możesz bronić się czym popadnie nawet nielegalną bronią palną i gdy ją wyciągniesz a napastnik dalej będzie atakować i niefortunnie go zabijesz to będziesz odpowiadać "tylko" za nielegalnie posiadanie broni oczywiście zdarzają się chorzy sędziowie którzy orzekają inaczej ale to marginalna części i są nagłaśniane przez media, dlatego panuje taki mit że nie wolno się bronić albo że nie można mieć dłuższego noża niż napastnik itp.


