Dlaczego ? -
Jimmy - 22-12-2014
W jednym z e swoich tekstóe pan jacej Cygan napisła takie piękne i wzruszające słowa:
N
a światłach są ludzie,
Proszą Cię o grosz,
Ty od nich odwracasz się,
Szybko wrzucasz bieg,
Tam chłopak pod murem tkwi,
Chory jest na AIDS,
Ty z dala omijasz go,
By nie widział Clę,
Na rogu ulicy krzyk,
Kogoś biją tam,
Ty szybko umykasz w bok,
co ? Nie odwracasz się,
Jest noc, w korytarzu szmer,
Wyłamują drzwi.
Ty wlepiasz w judasza wzrok,
Boisz ruszyć się,
Chciałbym,abyśmy wspólnie się zastanowili,dlaczego tacy jesteśmy.Dlaczego w takich sytuacjach nie reagujemy ? Co się dzieje z naszym sumieniem ? I czy to w ogóle sprawa sumienia ? A co jeśli to my sami będziemy kiedyś potrzebować pomocy ...?
RE: Dlaczego ? -
hogan - 22-12-2014
Nie wiem Jimmy i chyba nigdy nie zrozumiem takich ludzi co są nieczuli na cudze cierpienie, dla mnie jest to niepojęte i niewybaczalne.
RE: Dlaczego ? -
Jimmy - 22-12-2014
A może boimy się ,że jak się wtrącimy to sami na tym ucierpimy ?
RE: Dlaczego ? -
Siwy - 23-12-2014
(22-12-2014, 23:45 )Jimmy napisał(a): A może boimy się ,że jak się wtrącimy to sami na tym ucierpimy ? 
Pewnie to jest powodem.
Kiedyś wróciliśmy z żoną późną nocą do domu.
Na zewnątrz domu paliło się światło i w ogóle było widać że ktoś się kręci.
Rano przybiegła szwgierka(po sąsiedzku mieszka) czy do nas włamania nie było, bała się teścia budzić i sama coś zrobić.
Ja Jej...a nie wystarczyło zadzwonić do nas???? czy po telefonie by się kapnęli może i przyszli Ci łomot spuścić????
No to taki mały przykładzić rodzinnej, sąsiedzkiej i ludzkiej życzliwoci
RE: Dlaczego ? -
hogan - 23-12-2014
Jimmy, boimy się czy Ty się boisz, bo ja nie mam oporów i interweniuję zawsze i wszędzie gdzie coś zauważę. :buzki:
RE: Dlaczego ? -
Jimmy - 23-12-2014
(23-12-2014, 1:20 )Siwy napisał(a): (22-12-2014, 23:45 )Jimmy napisał(a): A może boimy się ,że jak się wtrącimy to sami na tym ucierpimy ? 
Pewnie to jest powodem.
Kiedyś wróciliśmy z żoną późną nocą do domu.
Na zewnątrz domu paliło się światło i w ogóle było widać że ktoś się kręci.
Rano przybiegła szwgierka(po sąsiedzku mieszka) czy do nas włamania nie było, bała się teścia budzić i sama coś zrobić.
Ja Jej...a nie wystarczyło zadzwonić do nas???? czy po telefonie by się kapnęli może i przyszli Ci łomot spuścić????
No to taki mały przykładzić rodzinnej, sąsiedzkiej i ludzkiej życzliwoci 
Jesli na prawdę było do Was włamanie to mogła przecież pogonić włamywacza,albo zadzwonić na policję.To oni by pogonili
(23-12-2014, 3:48 )hogan napisał(a): Jimmy, boimy się czy Ty się boisz, bo ja nie mam oporów i interweniuję zawsze i wszędzie gdzie coś zauważę. :buzki:
Hogan,a mało to jest przypadków,ze na ulicy ktoś kogoś bije,a przechodnie nie reagują ? To o tym właśnie mówi ta piosenka
RE: Dlaczego ? -
hogan - 23-12-2014
Tak Jimmy lecz Ty piszesz, że "boimy się". Pisz za siebie bo ja się nie boję. :buzki:
RE: Dlaczego ? -
Jimmy - 23-12-2014
Hogan ja nie piszę o konkretnej osobie tylko ogólnie.Przeczytaj dobrze cytat z piosenki,który przytoczyłem.
RE: Dlaczego ? -
hogan - 23-12-2014
To nie pisz ogólnie bo nie wszyscy są tacy sami. Pisz za siebie, jak Ty reagujesz :buzki:
RE: Dlaczego ? -
Siwy - 23-12-2014
Nie nie było włamania u mnie, tylko wyglądało że ktoś obcy się kręci.
No i wystarczyło do nas zadzwonić, wtedy by była jasność, a ewentualny złodziej raczej by się zmył.
Ja tu piszę o zupełnym minimum.... :wrzeszcz: