27-07-2023, 11:29
Macie dużo racji, bo mam podobne przemyślenia. Tu warto wspomnieć o przebiegunowaniu. Wszystko ma swój cykl.
Ostatnie przebiegunownie było około 780 tyś. lat temu. Nie wiedzą dlaczego następuje w różnych odstępach czasowych.
Szacują, że powinno zachodzić co jakieś 250 tyś. lat a więc obecnie, to już długa przerwa. Cały proces przebiegunowania, trwa
od 1000 lat do 10 tyś. lat. Być może ale to moje własne przemyślenia, że ten proces się opóźnia z powodu zbliżania
się Ziemi do Słońca. Następują zjawiska pogodowe, wcześniej nieznane nauce, więc dziś możemy jedynie gdybać.
Wspominając o cyklu, miałam na myśli to, że następuje ocieplenie klimatu, po części może być związane ze zbliżaniem
się Ziemi do Słońca a po części przez przebiegunowanie, jak też lodowacenie ma tu swoje znaczenie. Czyli cały ten
cykl się powtarza ale następuje w różnych miejscach na Ziemi z odwrotnością klimatu i tak jak gdzieś jest ocean,
powstaje pustynia i odwrotnie a tam gdzie są upały, nastaje epoka lodowcowa i też odwrotnie.
Tylko obecnie, mamy do czynienia z jednym szczegółem o którym już wspomniałam, czyli o zbliżaniu się Ziemi
do Słońca. Naukowcy, robią identyczne gdybania jak my a kto ma rację, okaże się w przyszłości.
Tak jak twierdzą, że Ziemia zamieni się w piekło, bo wszystko spłonie ale nie są w stanie przewidzieć wszystkiego, bo
nikt nie wspomina o tym, że przy wszystkich zmianach, może Ziemia wystrzeli gdzieś w przestrzeń Kosmiczną.
I wcale może nie zostanie spalona ale dla ludzkości, jak by nie spojrzeć, nie ma szans na przetrwanie.
Nauka często się myli a Kosmos stale nas zaskakuje i zawsze myślę sobie o takiej rzeczy, że naukowcy nie
są w stanie stwierdzić na co zmarł jakiś człowiek a potrafią stwierdzić co nas czeka za miliardy lat... trąca
to absurdem. Już tylko na samej Ziemi jest ogrom niezbadanych rzeczy. Wczoraj na przykład czytałam o tym, że
w którymś oceanie, na dnie, odkryto kanion o wiele potężniejszy niż Wielki Kanion. A więc taka zielona Grenlandia
może nas niezmiernie fascynować. Fajnie by było zobaczyć jaka wyłania się roślinność i jak dostaną się
pierwsze zwierzęta. Tam, gdzie człowiek jeszcze nie postawił nogi.
Ostatnie przebiegunownie było około 780 tyś. lat temu. Nie wiedzą dlaczego następuje w różnych odstępach czasowych.
Szacują, że powinno zachodzić co jakieś 250 tyś. lat a więc obecnie, to już długa przerwa. Cały proces przebiegunowania, trwa
od 1000 lat do 10 tyś. lat. Być może ale to moje własne przemyślenia, że ten proces się opóźnia z powodu zbliżania
się Ziemi do Słońca. Następują zjawiska pogodowe, wcześniej nieznane nauce, więc dziś możemy jedynie gdybać.
Wspominając o cyklu, miałam na myśli to, że następuje ocieplenie klimatu, po części może być związane ze zbliżaniem
się Ziemi do Słońca a po części przez przebiegunowanie, jak też lodowacenie ma tu swoje znaczenie. Czyli cały ten
cykl się powtarza ale następuje w różnych miejscach na Ziemi z odwrotnością klimatu i tak jak gdzieś jest ocean,
powstaje pustynia i odwrotnie a tam gdzie są upały, nastaje epoka lodowcowa i też odwrotnie.
Tylko obecnie, mamy do czynienia z jednym szczegółem o którym już wspomniałam, czyli o zbliżaniu się Ziemi
do Słońca. Naukowcy, robią identyczne gdybania jak my a kto ma rację, okaże się w przyszłości.
Tak jak twierdzą, że Ziemia zamieni się w piekło, bo wszystko spłonie ale nie są w stanie przewidzieć wszystkiego, bo
nikt nie wspomina o tym, że przy wszystkich zmianach, może Ziemia wystrzeli gdzieś w przestrzeń Kosmiczną.
I wcale może nie zostanie spalona ale dla ludzkości, jak by nie spojrzeć, nie ma szans na przetrwanie.
Nauka często się myli a Kosmos stale nas zaskakuje i zawsze myślę sobie o takiej rzeczy, że naukowcy nie
są w stanie stwierdzić na co zmarł jakiś człowiek a potrafią stwierdzić co nas czeka za miliardy lat... trąca
to absurdem. Już tylko na samej Ziemi jest ogrom niezbadanych rzeczy. Wczoraj na przykład czytałam o tym, że
w którymś oceanie, na dnie, odkryto kanion o wiele potężniejszy niż Wielki Kanion. A więc taka zielona Grenlandia
może nas niezmiernie fascynować. Fajnie by było zobaczyć jaka wyłania się roślinność i jak dostaną się
pierwsze zwierzęta. Tam, gdzie człowiek jeszcze nie postawił nogi.


