13-05-2023, 8:20
(13-05-2023, 7:34 )hogan napisał(a):(13-05-2023, 7:14 )Zenobia napisał(a): kto wie jak się im oprzećMimo tej bezradności, nadal próbują kąsać, bo nie potrafią pogodzić się z porażką.
- to stają się w stosunku do nich- bezradni i nie ma z ich strony nakazów, zakazów czy prowadzenia na smyczy takiej osoby.
Porażka, jest im nie do przełknięcia.
Rodzi się kolejne pytanie. Czy ludzie na smyczy są świadomi takiego precedensu?
Mam nieco osobistego doświadczenia w tej kwestii.
Mój wybranek był takim typowym maniakiem kontroli. Po wielu latach, "wymyśliłam sobie" , że są sposoby aby się temu przeciwstawić.
Niestety- wcześniejsze "poddaństwo" opłaciłam wieloletnią depresją i czymś jeszcze gorszym.
Ale za to wiem na ten temat więcej, niż przeciętna ofiara takiego maniaka... bo wiele ofiar nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest manipulowana .
Gorsi od pojedynczych maniaków- są całe ich społeczności (n.p. kościoły, politycy a nawet szkoły)... bo mają wsparcie ich własnych ofiar.
A te mechanizmy obronne wobec mojego byłego, które- jak mi się wtedy wydawało- sama wymyśliłam- to metoda milczenia, lustrzane i fałszywa zgoda na coś . Ku mojemu późniejszemu zaskoczeniu- ktoś na nie wpadł długo przede mną.
Ale o tym mogę napisać później .
Chwilowo wzywa mnie codzienność.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


