03-05-2023, 2:56
W Chorwacji też jedzą ikrę z jeżowca. Nie próbowałem i chyba nie spróbuję. Nie moje klimaty...
Kimchi wożę tonami. Sprzedaje się jak "świeże bułeczki". Też nie jestem zwolennikiem. Lubię rodzimą kiszoną kapustę. Kimchi śmierdzi na kilometr i nie dorasta do pięt naszej kapuście, Wietnamce wszystko jedzą co się rusza czy też nie... Nie mam zaufania do ich kuchni i podchodzę z dystansem. A raczej nie podchodzę a omijam z daleka...
Kimchi wożę tonami. Sprzedaje się jak "świeże bułeczki". Też nie jestem zwolennikiem. Lubię rodzimą kiszoną kapustę. Kimchi śmierdzi na kilometr i nie dorasta do pięt naszej kapuście, Wietnamce wszystko jedzą co się rusza czy też nie... Nie mam zaufania do ich kuchni i podchodzę z dystansem. A raczej nie podchodzę a omijam z daleka...


