21-04-2023, 19:46
No to kolejny smakowity koszmarek.
Najpierw zrobiłam 2-paróweczki czyli wersję z dodatkiem mąki. Miały być pęcate ale wyszły złamasy.
Potem były 3- placuszki ale zamiast mąki dałam tartą bułkę . Były jeszcze smaczniejsze.
Dzisiaj to 4- czyli obtoczone w tartej bułce kuleczki smażone na gorącym głębokim tłuszczu... (wiem, że to szkodliwe.)
Składniki - oprócz mąki- za każdym razem takie same.
1- Dwie średnie marchewki, ćwiartka mięsistej papryki, pół średniej cebuli, można dodać natkę pietruszki. Rozdrobnić, posiekać - jak kto woli.
2- Ugotowane ziemniaki utłuc na masę lub rozdziabać widelcem.
Pierwsza kupka składników, to powinno być -na oko- tyle samo, co ziemniaków.
Posolić, popieprzyć, dodać jajko, tartą bułkę... potem wymieszać no i smażyć na gorącym oleju.
Za często nie przewracać bo się mogą rozwalić.
Najpierw zrobiłam 2-paróweczki czyli wersję z dodatkiem mąki. Miały być pęcate ale wyszły złamasy.
Potem były 3- placuszki ale zamiast mąki dałam tartą bułkę . Były jeszcze smaczniejsze.
Dzisiaj to 4- czyli obtoczone w tartej bułce kuleczki smażone na gorącym głębokim tłuszczu... (wiem, że to szkodliwe.)
Składniki - oprócz mąki- za każdym razem takie same.
1- Dwie średnie marchewki, ćwiartka mięsistej papryki, pół średniej cebuli, można dodać natkę pietruszki. Rozdrobnić, posiekać - jak kto woli.
2- Ugotowane ziemniaki utłuc na masę lub rozdziabać widelcem.
Pierwsza kupka składników, to powinno być -na oko- tyle samo, co ziemniaków.
Posolić, popieprzyć, dodać jajko, tartą bułkę... potem wymieszać no i smażyć na gorącym oleju.
Za często nie przewracać bo się mogą rozwalić.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


