18-12-2022, 6:09
Są zwykłe pokarmy które zawierają w sobie alkohol np. kefir, kombucha itp...
Znikome dawki ale... Jest to właśnie ALE!!! Na niektórych ludzi nawet małe dawki alkoholu potrafią działać na ich reakcje.
Rozmawiałem kiedyś z lekarzem na ten temat (przy okazji znieczulenia przy gastroskopii) i powiedział że Azjaci nie mają jakiegoś enzymu (już nie pamiętam jakiego) i musi dawać mniejszą dawkę znieczulenia. To samo tyczy się spożywania alkoholu.
Dla jednego 0,8 promila jak w Anglii nie wpłynie na poruszanie się pojazdem a dla takiego Azjaty już może być na tyle poważne że spowoduje zagrożenie życia w ruchu drogowym. To dlatego te normy są tak wyśrubowane. Prawodawcy nie są w stanie ustanowić przepisu dla indywidualnych osób. Bierze się pod uwagę dobro ogółu i dla tego są tak rygorystyczne przepisy. Moim zdaniem w Polsce są ok. Te całkiem zerowe to przesada. Znów te Angielskie mogą dla niektórych osób być za wysokie dla bezpiecznej jazdy. Przepis to przepis i dotyczy wszystkich a nie indywidualnie pod względem jaki ktoś ma metabolizm.
Znikome dawki ale... Jest to właśnie ALE!!! Na niektórych ludzi nawet małe dawki alkoholu potrafią działać na ich reakcje.
Rozmawiałem kiedyś z lekarzem na ten temat (przy okazji znieczulenia przy gastroskopii) i powiedział że Azjaci nie mają jakiegoś enzymu (już nie pamiętam jakiego) i musi dawać mniejszą dawkę znieczulenia. To samo tyczy się spożywania alkoholu.
Dla jednego 0,8 promila jak w Anglii nie wpłynie na poruszanie się pojazdem a dla takiego Azjaty już może być na tyle poważne że spowoduje zagrożenie życia w ruchu drogowym. To dlatego te normy są tak wyśrubowane. Prawodawcy nie są w stanie ustanowić przepisu dla indywidualnych osób. Bierze się pod uwagę dobro ogółu i dla tego są tak rygorystyczne przepisy. Moim zdaniem w Polsce są ok. Te całkiem zerowe to przesada. Znów te Angielskie mogą dla niektórych osób być za wysokie dla bezpiecznej jazdy. Przepis to przepis i dotyczy wszystkich a nie indywidualnie pod względem jaki ktoś ma metabolizm.


