27-11-2022, 18:25
On ma ze trzy miesiące tak na oko. Tak, tak to kot.
Co do kartony to jest to jedno z wielu miejsc gdzie śpi.
W zasadzie zaanektowal cały dom, teraz spał na moim fotelu, wczesniej na wersalce w pokoju sąsiadujacym z mamy pokojem, czesto w sypialni, lub w pokoju z kominkiem, nie pale tam już 10 lat, czasem na krześle kolo stolu, gdzie jest miejsce, to znaczy że czuje się tu bezpiecznie.
A z tym kartonem to cuda wyczyniał, przewracał go na bok wsadzał głowę i tyle tulowia że mu tylko tylne nogi wystawały i tak sunął do krawędzi stolu, spadał i dalsza część zabawy na podłodze kontynuował. Czasem stół był przeszkadza, czasem krzeslo albo fotel, ale nie zrażał się.
Jak się znudził to szukał legiwiska albo jakiegoś człowieka.
Bardzo pocieszenie stworzonko i takie rozumne.
Co do kartony to jest to jedno z wielu miejsc gdzie śpi.
W zasadzie zaanektowal cały dom, teraz spał na moim fotelu, wczesniej na wersalce w pokoju sąsiadujacym z mamy pokojem, czesto w sypialni, lub w pokoju z kominkiem, nie pale tam już 10 lat, czasem na krześle kolo stolu, gdzie jest miejsce, to znaczy że czuje się tu bezpiecznie.
A z tym kartonem to cuda wyczyniał, przewracał go na bok wsadzał głowę i tyle tulowia że mu tylko tylne nogi wystawały i tak sunął do krawędzi stolu, spadał i dalsza część zabawy na podłodze kontynuował. Czasem stół był przeszkadza, czasem krzeslo albo fotel, ale nie zrażał się.
Jak się znudził to szukał legiwiska albo jakiegoś człowieka.
Bardzo pocieszenie stworzonko i takie rozumne.


