12-11-2022, 17:10
Skoro siedzieli 10 lat w klatce to znaczy, że muzycznie byli bezwartościowi, bo nagrywali to, co kazała im wytwórnia płytowa. Byle sprzedać, sprzedać, sprzedać... Podniecić fanki, zarobić na nich, narobić szumu i sprzedać, sprzedać, sprzedać... Wycisnąć jak cytrynę, a skórkę wyrzucić. To nie są komfortowe warunki dla artysty, zresztą pokazały to lata 60-te i 70-te w muzyce rockowej, które pozostawiły po sobie muzyków-ćpunów, muzyków-alkoholików i... martwych muzyków.
Wielu odżywało artystycznie po zakończeniu kontraktu, wielu nie doczekało zakończenia kontraktu. Tym bardziej w naszych czasach, w dobie internetu, kontrakt nie jest do niczego artyście potrzebny, tylko knebluje i ubezwłasnowalnia. Takich boys bandzików było na świecie pełno, New Kids on the Block, N'Sync, Backstreet Boys... to wszystko były produkty stworzone przez wytwórnie płytowe z castingów. Niektórzy muzycy się wyzwolili (Robbie Williams na przykład), ale większość została zapomniana.
BTS to nie są chłopaki, którzy założyli zespół w garażu, ciężko ćwiczyli na próbach, grali darmowe koncerty w podejrzanych knajpach i w końcu zdobyli uznanie na świecie. To chłopaczki wybrani z castingu, którzy ładnie wyglądali, dobrze tańczyli i śpiewali cudze piosenki z playbacku.
Życzę im jak najlepiej, dopiero teraz mogą pokazać czy są artystami, czy tylko chłopcami o ładnych buziach. Niech udowodnią, że są artystami, a nie laleczkami wytwórni płytowej.
Muzyczny show business to piekło, niewielu potrafi sobie z nim, a później bez niego, dać radę.
"Pozwól no młodzieńcze, poczęstuj się cygarem
Zajdziesz daleko
Dolecisz wysoko
Nigdy nie umrzesz
Uda Ci się, jeżeli spróbujesz
Pokochają Cię
Zawsze miałem ogromny szacuneczek
I mówię najprawdziwszą prawdę
Zespół jest po prostu rewelacyjny
Tak właśnie to widzę
O, a tak przy okazji, który z Was to Pink?
A powiedzieliśmy Wam nazwę tej gdy, chłopcze?
Nazywamy ją Bumelanctwo
Zdmuchnęło nas z nóg
Słyszeliśmy o wyprzedanym koncercie
Musicie koniecznie wydać płytę
Jesteście to winni ludzkości
Jesteśmy tak szczęśliwi, że aż gubimy się w liczeniu
Każdy inny jest zielony
Widzieliście zestawienie?
To się nazywa debiut
Moglibyśmy z tego stworzyć potwora
Jeżeli się za to zabierzemy jako zespół
A powiedzieliśmy Wam nazwę tej gdy, chłopcze?
Nazywamy ją Bumelanctwo"
Wielu odżywało artystycznie po zakończeniu kontraktu, wielu nie doczekało zakończenia kontraktu. Tym bardziej w naszych czasach, w dobie internetu, kontrakt nie jest do niczego artyście potrzebny, tylko knebluje i ubezwłasnowalnia. Takich boys bandzików było na świecie pełno, New Kids on the Block, N'Sync, Backstreet Boys... to wszystko były produkty stworzone przez wytwórnie płytowe z castingów. Niektórzy muzycy się wyzwolili (Robbie Williams na przykład), ale większość została zapomniana.
BTS to nie są chłopaki, którzy założyli zespół w garażu, ciężko ćwiczyli na próbach, grali darmowe koncerty w podejrzanych knajpach i w końcu zdobyli uznanie na świecie. To chłopaczki wybrani z castingu, którzy ładnie wyglądali, dobrze tańczyli i śpiewali cudze piosenki z playbacku.
Życzę im jak najlepiej, dopiero teraz mogą pokazać czy są artystami, czy tylko chłopcami o ładnych buziach. Niech udowodnią, że są artystami, a nie laleczkami wytwórni płytowej.
Muzyczny show business to piekło, niewielu potrafi sobie z nim, a później bez niego, dać radę.
"Pozwól no młodzieńcze, poczęstuj się cygarem
Zajdziesz daleko
Dolecisz wysoko
Nigdy nie umrzesz
Uda Ci się, jeżeli spróbujesz
Pokochają Cię
Zawsze miałem ogromny szacuneczek
I mówię najprawdziwszą prawdę
Zespół jest po prostu rewelacyjny
Tak właśnie to widzę
O, a tak przy okazji, który z Was to Pink?
A powiedzieliśmy Wam nazwę tej gdy, chłopcze?
Nazywamy ją Bumelanctwo
Zdmuchnęło nas z nóg
Słyszeliśmy o wyprzedanym koncercie
Musicie koniecznie wydać płytę
Jesteście to winni ludzkości
Jesteśmy tak szczęśliwi, że aż gubimy się w liczeniu
Każdy inny jest zielony
Widzieliście zestawienie?
To się nazywa debiut
Moglibyśmy z tego stworzyć potwora
Jeżeli się za to zabierzemy jako zespół
A powiedzieliśmy Wam nazwę tej gdy, chłopcze?
Nazywamy ją Bumelanctwo"


