Moje nuty antydepresyjne -
Zenobia - 28-07-2022
Nie wiem, czy można tu wklejać filmiki z YT lub linki do nich ale uczę się więc niedługo poznam zakamarki tego forum.
Tymczasem kilka słów wstępu o muzyce mojej ciszy, spokoju ale i ekspresji.
Pierwsza moja muzyczna rewolucja to The Bitels , od 1992r - muzyka z Ameryki południowej a na dzień dzisiejszy to BTS... ale o tem-potem.
RE: Moje nuty antydepresyjne -
satox - 28-07-2022
@
Zenobia Jasne że można
Wybierasz podgląd potem ikonkę wstaw video dokładnie i video i z listy youtube.
To na tyle.
RE: Moje nuty antydepresyjne -
hogan - 28-07-2022
To jest Twój dział a więc tu możesz wszystko, dosłownie wszystko
RE: Moje nuty antydepresyjne -
Zenobia - 28-07-2022
Wspaniali chłopcy z Liverpoolu
RE: Moje nuty antydepresyjne -
Zenobia - 28-07-2022
Sierpień 1992- Jarmark Dominikański w Gdańsku.
W bramie przy Motławie grupa Quillapas z Peru gra nieznaną mi wcześniej muzykę.
Staje w tłumie i cieszę uszy dźwiękami, które hipnotyzują.
Rodzina pewnie już przy kolacji a ja tkwię wśród słuchaczy i gapiów , i nie ważne, że późno, głodno i że do domu daleko.
Na filmiku poniżej pieśń o ostatnim władcy Inków zamordowanym przez ludzi Pizzara.
RE: Moje nuty antydepresyjne -
Zenobia - 30-07-2022
Po latach moja indiańska muzyczna ciekawość sięgnęła daleko na północ i trzymała mnie owa nuta i rytm- kilka dobrych lat.
Poniższy utwór pochodzi z płyty "Indians' Sacred Spririt".
RE: Moje nuty antydepresyjne -
hogan - 30-07-2022
Indiańska, to i moje klimaty(stąd nick indiański, oznaczający w języku Lakota- Sioux- rybę)
RE: Moje nuty antydepresyjne -
Zenobia - 02-08-2022
Teraz moja kolejna muzyczna fascynacja.
Początek roku 2019 - po poważnej operacji wróciłam do domu. Cała obolała i unieruchomiona na posłaniu, nawet kawę piłam przez słomkę.
Przez głowę przemykały głupie myśli , że nic, tylko sobie żyły otworzyć.
Ale córka wzięła wszystkie stery w swoje ręce. Okazało się, że mój telewizor odbiera internet...a konkretnie Youtube.
I tam zetknęłam się z południowo koreańskim zespołem BTS.
Tu masz pilota i zawieś sobie czasem oko na ładnych chłopakach- szybciej wrócisz do zdrowia... zarządziła, a nie tak leżeć i lampić się w ten sufit.
Gdy już byłam w miarę samodzielna, postanowiłam rozszerzyć wiedzę o tej grupie.
Siedmiu zbuntowanych chłopaków a wśród nich poeta, kompozytor, aktor... Górna granica wiekowa (w roku debiutu)około 23 lat a najmłodszy - lat 18.
I teraz to, co mnie w owych chłopcach zaintrygowało : Zaczynali od zera, w wytwórni muzycznej na granicy bankructwa, w ciuchach chyba z ciucholandu, teledyski nagrywali na paskudnych podwórkach na bocznicach kolejowych i w opuszczonych garażach podziemnych.
Główne ich przesłanie :- "wszyscy jesteśmy tacy sami , z wadami i słabościami i zasługujemy aby nas kochano, ale najważniejsze- to najpierw musimy nauczyć się kochać siebie samych.
RE: Moje nuty antydepresyjne -
Zenobia - 02-08-2022
Chłopcy spali mało. nie w żadnych hotelach ale w małych pokoikach na terenie wytwórni po dwóch lub trzech na jednym posłaniu. Ćwiczyli swoją choreografię do późnych godzin nocnych jeden z nich często mdlał podczas takich prób.
Ale oni mieli MARZENIA i to było najważniejsze. Zanim nagrali swój pierwszy krążek- sypał się na nich hejt i kpiny... ale oni powiedzieli o sobie, że są "Kuloodporni"... stąd tytuł jednego z pierwszych nagrań, który tu wklepię.
Siedem lat później nagrali drugą piosenkę o tym samym tytule ale o treści podsumowującej ich dorobek.
Łza się w oku kręci.
RE: Moje nuty antydepresyjne -
hogan - 02-08-2022
Fajni, kolorowi i weseli mimo tego co przeszli