09-08-2022, 9:03
(09-08-2022, 4:58 )hogan napisał(a): Przełamiesz się, jak się przekonasz do ludzi. Ja tu widzę nie depresję lecz właśnie brak zaufania. Musiał Cię
ktoś opuścić lub mocno zranić, stąd takie podejście i uważam to za całkiem zdrowe podejście a nie na tle
choroby psychicznej, jaką jest depresja.
Tyle lat żyję z tym dziadostwem i nie wiedziałam, że depresja jest chorobą psychiczną.
Sądziłam, że to wynik negatywnego wpływu czynnika ludzkiego na moją zbyt wrażliwą psychikę... może miałam w sobie
zbyt wiele empatii a za mało zadziorności ?
Przyczynami takiej a nie innej reakcji mojej psychiki byli właśnie ludzie i to nie mnie porzucano ale to właśnie ja zrywałam kontakty.
A z tym brakiem zaufania - masz rację ! Wciąż mi to przychodzi z trudem.
Ale nie będę wchodzić w szczegóły.
Moją ciemną i głośną krainę zamieniłam przed wieloma laty na przestrzeń spokojną i kolorową.
A blokady ? Fakt, że tu jestem- jest oznaką, że daję sobie z nimi radę ale ciągnie się to wszystko w żółwim tempie.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...


