04-12-2014, 5:16
A ja podchodzę do tego inaczej 
Kobieta(no najczęściej jest to kobieta) jest w domu i gotuje obiad i z pewnością gotuje to, co w danym dniu sama wymyśli i w jakiś sposób zaspakaja swój smak bo wymyśla też coś z myślą o sobie a mężczyzna przychodzi na gotowca i jest pod tym względem poszkodowany, bo nie ma żadnego wyboru.
Porównałabym to z bydłem, że koryto pełne, to żryj.

Kobieta(no najczęściej jest to kobieta) jest w domu i gotuje obiad i z pewnością gotuje to, co w danym dniu sama wymyśli i w jakiś sposób zaspakaja swój smak bo wymyśla też coś z myślą o sobie a mężczyzna przychodzi na gotowca i jest pod tym względem poszkodowany, bo nie ma żadnego wyboru.
Porównałabym to z bydłem, że koryto pełne, to żryj.


