29-01-2021, 20:19
Dziękuję Wszystkim... życie się wywróciło do góry nogami.
Czterdzieści dwa lata wspólnego pożycia... i nagle koniec.
Na dodatek wnuczka była wówczas u nas na wakacjach i wszystko przeżywała...
Ona wydzwaniała na pogotowie a ja w tym czasie robiłem masaż serca i sztuczne oddychanie.
Na pogotowie czekaliśmy dobre pół godziny, jak nie dłużej... i upewniali się co kwadrans czy aby
na pewno covid 19 nie gości w tym domu... ech, szkoda gadać.
Czterdzieści dwa lata wspólnego pożycia... i nagle koniec.
Na dodatek wnuczka była wówczas u nas na wakacjach i wszystko przeżywała...
Ona wydzwaniała na pogotowie a ja w tym czasie robiłem masaż serca i sztuczne oddychanie.
Na pogotowie czekaliśmy dobre pół godziny, jak nie dłużej... i upewniali się co kwadrans czy aby
na pewno covid 19 nie gości w tym domu... ech, szkoda gadać.


