26-11-2014, 19:37
A dlaczego nie spojrzeć prawdzie w oczy? Oczywiście mojej prawdzie, a jakby inaczej.
Załóżmy, że część winy obecnego stanu III RP leży po winie społeczeństwa. Z tym nie trudno się nie zgodzić. Właśnie ta część społeczeństwa (w 1989 rok) zawłaszczyła sobie prawa, należące do całości polskiego społeczeństwa. Uchwaliła sobie konstytucję, wszelkie prawa, włącznie z prawem wyborczym, i nie widzi potrzeby niczego w tym zmieniać. Im jest świetnie, żyć nie umierać.
To rządzący III RP są winni obecnej sytuacji w Polsce.
Ale nawet ułomna, obowiązująca już 17 lat bez poprawek, uzupełnień KONSTYTUCJA RP, na samym wstępie mówi:
Rozdział I RZECZPOSPOLITA
Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Czy potrzeba konstytucjonalisty by stwierdzić, że III RP jest na bakier z demokracją, że nie przestrzegana są jej zapisy. Skoro większość obywateli w czasie wyborów zostaje w domu i nie chce brać udziału w głosowaniu na partie polityczne, to obowiązkiem władz jest nie tylko przyjąć to do wiadomości, ale zbadać problem. Wyborca po pierwsze nie chce wybierać partii, chce wybierać ludzi nie tylko z list partyjnych, tylko z listy ogólnej na której będą figurować tak partyjni kandydaci, jak i nie partyjni. Czy to tak trudno zrozumieć, że wówczas wszystko staje się jasne, wygrywają ci, co uzyskają największą ilość głosów wyborczych.
Czy ktoś wie jaką liczbę stanowią aktywni członkowie wszystkich partii politycznych w Polsce?
Są tacy, którzy próbują to wyliczyć na podstawie dostępnych danych jakie udostępniają partie i wychodzi im 80 – 100 tysięcy aktywnych członków. Jak to się ma w stosunku do ogółu uprawnionych do głosowania? Dlaczego zdecydowana mniejszość narzuca większości swoje decyzje? To, że zdecydowana mniejszość, wręcz margines rządzi większością nikomu nie przeszkadza, żadnemu konstytucjonaliście, to jest właśnie demokracja w polskim wydaniu. Czy należy się dziwić, że ludzie nie chodzą do wyborów, że je bojkotują jak mogą, dając tym samym sygnał, że władza łamie wszelkie standardy związane z podstawą ustroju jaką jest demokracją.
Nawet przy założeniu, że PiS jest tą partią, która zaprowadzi porządek w państwie, spełni obietnice wyborcze.....jeśli wygra wybory, to do rządzenia musi szukać koalicjanta i go nie znajdzie, nie stworzy rządu większościowego, w sejmie również nie będzie miała większości. I wszystko zacznie się od początku. Tak to zostało urządzone by Polska nie mogła wyjść z „dołka”, a władza powracała w te same ręce, co Polskę gnoją i doprowadzają do katastrofy gospodarczej, demograficznej......
Jaki jest zakres obowiązków PKW, jej poszczególnych członków?
Czy ten organ państwowy nie ma obowiązku, oprócz innych obowiązków, wdrożenia procedury jaka obowiązuje przy staraniu się o pracę, żądania od kandydatów umieszczanych na listach wyborczych złożenia stosownych dokumentów z CV włącznie, z zapytaniem o niekaralność? Każdy kandydat znajdujący się na liście wyborczej stara się o pracę. Czyż nie?
Co do sprawiedliwości społecznej, to w III RP ze strony rządzących najczęściej pada pytanie, a co to takiego jest, ta...... sprawiedliwość? Pojęcie sprawiedliwości społecznej w III RP nie istnieje. To wykreślmy z Konstytucji ........kilka artykułów.
Niestety ale w III RP wiele innych tematów, spraw jest zafałszowana. Ale żeby tyle nieprawidłowości było na najniższym szczeblu wyborczym, to musi zastanawiać.Co to się będzie działo przy wyborach prezydenckich, parlamentarnych?
Dlaczego w Polsce ciągle istnieją tematy tabu ? Chociażby w temacie danych wrażliwych. Czy napisanie życiorysu, przyznanie się do pochodzenia, do wiary, czy do zmiany nazwiska....to dane wrażliwe? Osoby "wrażliwe" w temacie swego pochodzenia.......powinny odpaść w przedbiegach na wniosek PKW.
Załóżmy, że część winy obecnego stanu III RP leży po winie społeczeństwa. Z tym nie trudno się nie zgodzić. Właśnie ta część społeczeństwa (w 1989 rok) zawłaszczyła sobie prawa, należące do całości polskiego społeczeństwa. Uchwaliła sobie konstytucję, wszelkie prawa, włącznie z prawem wyborczym, i nie widzi potrzeby niczego w tym zmieniać. Im jest świetnie, żyć nie umierać.
To rządzący III RP są winni obecnej sytuacji w Polsce.
Ale nawet ułomna, obowiązująca już 17 lat bez poprawek, uzupełnień KONSTYTUCJA RP, na samym wstępie mówi:
Rozdział I RZECZPOSPOLITA
Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Czy potrzeba konstytucjonalisty by stwierdzić, że III RP jest na bakier z demokracją, że nie przestrzegana są jej zapisy. Skoro większość obywateli w czasie wyborów zostaje w domu i nie chce brać udziału w głosowaniu na partie polityczne, to obowiązkiem władz jest nie tylko przyjąć to do wiadomości, ale zbadać problem. Wyborca po pierwsze nie chce wybierać partii, chce wybierać ludzi nie tylko z list partyjnych, tylko z listy ogólnej na której będą figurować tak partyjni kandydaci, jak i nie partyjni. Czy to tak trudno zrozumieć, że wówczas wszystko staje się jasne, wygrywają ci, co uzyskają największą ilość głosów wyborczych.
Czy ktoś wie jaką liczbę stanowią aktywni członkowie wszystkich partii politycznych w Polsce?
Są tacy, którzy próbują to wyliczyć na podstawie dostępnych danych jakie udostępniają partie i wychodzi im 80 – 100 tysięcy aktywnych członków. Jak to się ma w stosunku do ogółu uprawnionych do głosowania? Dlaczego zdecydowana mniejszość narzuca większości swoje decyzje? To, że zdecydowana mniejszość, wręcz margines rządzi większością nikomu nie przeszkadza, żadnemu konstytucjonaliście, to jest właśnie demokracja w polskim wydaniu. Czy należy się dziwić, że ludzie nie chodzą do wyborów, że je bojkotują jak mogą, dając tym samym sygnał, że władza łamie wszelkie standardy związane z podstawą ustroju jaką jest demokracją.
Nawet przy założeniu, że PiS jest tą partią, która zaprowadzi porządek w państwie, spełni obietnice wyborcze.....jeśli wygra wybory, to do rządzenia musi szukać koalicjanta i go nie znajdzie, nie stworzy rządu większościowego, w sejmie również nie będzie miała większości. I wszystko zacznie się od początku. Tak to zostało urządzone by Polska nie mogła wyjść z „dołka”, a władza powracała w te same ręce, co Polskę gnoją i doprowadzają do katastrofy gospodarczej, demograficznej......
Jaki jest zakres obowiązków PKW, jej poszczególnych członków?
Czy ten organ państwowy nie ma obowiązku, oprócz innych obowiązków, wdrożenia procedury jaka obowiązuje przy staraniu się o pracę, żądania od kandydatów umieszczanych na listach wyborczych złożenia stosownych dokumentów z CV włącznie, z zapytaniem o niekaralność? Każdy kandydat znajdujący się na liście wyborczej stara się o pracę. Czyż nie?
Co do sprawiedliwości społecznej, to w III RP ze strony rządzących najczęściej pada pytanie, a co to takiego jest, ta...... sprawiedliwość? Pojęcie sprawiedliwości społecznej w III RP nie istnieje. To wykreślmy z Konstytucji ........kilka artykułów.
Niestety ale w III RP wiele innych tematów, spraw jest zafałszowana. Ale żeby tyle nieprawidłowości było na najniższym szczeblu wyborczym, to musi zastanawiać.Co to się będzie działo przy wyborach prezydenckich, parlamentarnych?
Dlaczego w Polsce ciągle istnieją tematy tabu ? Chociażby w temacie danych wrażliwych. Czy napisanie życiorysu, przyznanie się do pochodzenia, do wiary, czy do zmiany nazwiska....to dane wrażliwe? Osoby "wrażliwe" w temacie swego pochodzenia.......powinny odpaść w przedbiegach na wniosek PKW.


