12-01-2021, 20:26
Czy kiedykolwiek ktoś a szczególnie obcy Ci pomógł-nawet w jakiejś błahej mało znaczącej sprawie/sytuacji w życiu?
Mnie tak.Dawno temu gdy wracałem z W-wy pociągiem to przypomniałem sobie,że nie mam nic do jedzenia(jakaś dziwna skleroza albo co?zwłaszcza,że miałem dopiero naście lat).Jakieś starsze dziewczyny z mego przedziału zajadały się ciasteczkami różnorakimi więc cichaczem na korytarzu zaczepiłem jedną i zapytałem,czy może mi dać jedno ciastko.Dała i poleciała (czego chciałem uniknąć bo wstyd) do koleżanek powiedzieć o mym głodowaniu.Rzuciły się z jedzeniem na mnie.Sporo tych zapasów miały jak jakieś chomiki.Jeszcze jakaś kobieta jechała z dzieckiem.Też jak się kapnęła co tu się wyrabia zaczęła mi podsuwać jakieś jabłka(pewnie miała dla dziecka-biedne musiało głodować teraz ;-)
Jednak nie wszyscy ludzie są źli.
Mnie tak.Dawno temu gdy wracałem z W-wy pociągiem to przypomniałem sobie,że nie mam nic do jedzenia(jakaś dziwna skleroza albo co?zwłaszcza,że miałem dopiero naście lat).Jakieś starsze dziewczyny z mego przedziału zajadały się ciasteczkami różnorakimi więc cichaczem na korytarzu zaczepiłem jedną i zapytałem,czy może mi dać jedno ciastko.Dała i poleciała (czego chciałem uniknąć bo wstyd) do koleżanek powiedzieć o mym głodowaniu.Rzuciły się z jedzeniem na mnie.Sporo tych zapasów miały jak jakieś chomiki.Jeszcze jakaś kobieta jechała z dzieckiem.Też jak się kapnęła co tu się wyrabia zaczęła mi podsuwać jakieś jabłka(pewnie miała dla dziecka-biedne musiało głodować teraz ;-)
Jednak nie wszyscy ludzie są źli.
Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.


