08-09-2020, 21:01
Mo to hipopotam. Uwielbiam, fascynuje mnie. Jest piękny.
W łódzkim zoo ujrzałem jako dziecko, pierwszy raz. Dziadek takich mrocznych historii naopowiadał o nim że pozostał w mej pamięci do dziś. Hipcio, dziadek też oczywiście.
Obaj już nie żyją.
W łódzkim zoo ujrzałem jako dziecko, pierwszy raz. Dziadek takich mrocznych historii naopowiadał o nim że pozostał w mej pamięci do dziś. Hipcio, dziadek też oczywiście.
Obaj już nie żyją.


