Jaki zwierz -
Dezyderiusz - 08-09-2020
Jakie jest twoje ulubione zwierzę?
Zwierzę nie żyjące na naszych terenach oczywiście.
Takie co to sobie mieszka gdzieś indziej np. w Afryce..
RE: Jaki zwierz -
Siwy - 08-09-2020
Mo to hipopotam. Uwielbiam, fascynuje mnie. Jest piękny.
W łódzkim zoo ujrzałem jako dziecko, pierwszy raz. Dziadek takich mrocznych historii naopowiadał o nim że pozostał w mej pamięci do dziś. Hipcio, dziadek też oczywiście.
Obaj już nie żyją.
RE: Jaki zwierz -
hogan - 08-09-2020
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale lubię obserwować niedźwiedzie polarne, które są w tej chwili na wymarciu...
A tak to jeszcze wilki i dzikie konie, no nie takie z Polski. Fascynuje mnie ogromny gatunek czarnego syberyjskiego wilka.
RE: Jaki zwierz -
Dezyderiusz - 08-09-2020
Dla mnie Hipcie są piękne.
RE: Jaki zwierz -
hogan - 08-09-2020
Jak dla mnie, są zadziwiające, bo z pozoru wyglądają na ociężałe a potrafią nieźle się rozpędzić, nawet do 50 km/h
RE: Jaki zwierz -
Dezyderiusz - 08-09-2020
(08-09-2020, 21:29 )hogan napisał(a): Jak dla mnie, są zadziwiające, bo z pozoru wyglądają na ociężałe a potrafią nieźle się rozpędzić, nawet do 50 km/h 
..No jak motorower jakiś..Jednego karmiłem herbatnikami i był zadowolony.
RE: Jaki zwierz -
hogan - 09-09-2020
Nie miał czkawki od herbatników?
RE: Jaki zwierz -
jozekkg - 09-09-2020
(08-09-2020, 21:29 )hogan napisał(a): Jak dla mnie, są zadziwiające, bo z pozoru wyglądają na ociężałe a potrafią nieźle się rozpędzić, nawet do 50 km/h 
Widziałem kiedyś filmik, na którym taki z pozoru ciapowaty hipcio całkiem ładnie rozprawił się z lwem.
Jakie zwierzą mi się podoba. Chyba żyrafa.
RE: Jaki zwierz -
hogan - 09-09-2020
Żyrafa , to ponoć drugi po krokodylu najbardziej pierwotne stworzenie, które najmniej się zmieniło
Odnośnie hipciów, nie wiedziałam, że mają kieł na środku górnej szczęki, wygląda to tak jakoś przedpotopowo.
I tu lwy uciekają, ponoć boją się przydeptania.
RE: Jaki zwierz -
Dezyderiusz - 09-09-2020
(09-09-2020, 6:51 )hogan napisał(a): Nie miał czkawki od herbatników? 
Nie pytałem go ale chyba nie.To był taki cwaniak.Mieszkał niestety w ogrodzie zoologicznym.Jak zobaczył większą ilość gapiów to podpływał,otwierał gębę i czekał.Ludzie do paszczy wrzucali herbatniki.On później zamykał ją i sobie gdzieś szedł zadowolony.