18-11-2014, 14:04
Dawniej jak chodziłem po knajpach dawałem napiwki i bylem z tego zadowolony ze mnie stać było na to ,poza tym miało się ulubione knajpy i zazwyczaj chodziło się z kolegami po robocie na kielich , no na kilka kielichów , kelnerka nas już znała i zawsze starała się nam ""dogodzić" "proponując zakąskę dobra i świeżą , wiec na napiwek nigdy nie narzekała , byliśmy wszyscy zadowoleni.
Czasy się zmieniły już nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz w ""knajpie"" i tym samym nie dawałem napiwku.
Czasy się zmieniły już nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz w ""knajpie"" i tym samym nie dawałem napiwku.
Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
ślady na sercu pozostaną.


