06-08-2020, 2:54
Gdy piszę w telefonie to czasami nie używam polskich znaków ponieważ jest to czasami utrudnione.
Poza tym przypadkiem staram się szanować polski na ile potrafię.
Irytuje mnie troszeczkę skracanie wyrazów.
Na przykład Krk zamiast Kraków. Zwłaszcza że Krk to także nazwa geograficzna i używanie takiego skrótu może wprowadzać w błąd.
Drażni mnie także gdy ktoś kogoś poprawia gdy ten błędnie się wysławia. Takie "wytykanie" błędów to brak szacunku dla drugiego rozmówcy.
Poza tym przypadkiem staram się szanować polski na ile potrafię.
Irytuje mnie troszeczkę skracanie wyrazów.
Na przykład Krk zamiast Kraków. Zwłaszcza że Krk to także nazwa geograficzna i używanie takiego skrótu może wprowadzać w błąd.
Drażni mnie także gdy ktoś kogoś poprawia gdy ten błędnie się wysławia. Takie "wytykanie" błędów to brak szacunku dla drugiego rozmówcy.


