31-05-2020, 23:45
A tutaj zezowata Mary:
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Mało kto pamięta, że Anderson jest klasycznie wykształconym muzykiem, w każdym razie na flecie poprzecznym nie nauczył się grać jako samouk, więc właściwie to oczywiste, że postanowił przerobić słynną fugę Bacha na język rockowy. Wyszło mu świetnie, ale też miał i ma świetnych instrumentalistów wokół siebie, więc nie dziwota:
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Mało kto pamięta, że Anderson jest klasycznie wykształconym muzykiem, w każdym razie na flecie poprzecznym nie nauczył się grać jako samouk, więc właściwie to oczywiste, że postanowił przerobić słynną fugę Bacha na język rockowy. Wyszło mu świetnie, ale też miał i ma świetnych instrumentalistów wokół siebie, więc nie dziwota:


