05-05-2020, 18:03
Do krytyki nikt nie ma uprawnień, krytyka to tylko wyrażanie zdania, a do własnego zdania każdy ma prawo. Kłopot w tym, że musimy wiedzieć, kiedy wyrażać swoje zdanie. Przede wszystkim wtedy, gdy ktoś nas o nie poprosi. Uważam, że powinniśmy się wstrzymać z krytyką, gdy nikt nas o nią nie prosi, nie wszystkich interesuje nasze zdanie. Jeśli ktoś nas spyta "co o tym myślisz?", wtedy nie powinien się obrazić, bo sam nas prosił o zdanie. Jeśli tego nie robi to lepiej zamilknąć. 
Zajmując się recenzowaniem tekstów na portalach często spotykam się z zarzutami, a czasami wylewane są na mnie kubły pomyj, za to, że "mam czelność" krytykować czyjeś "wybitne dzieło". Wtedy zawsze spokojnie odpowiadam, że jeśli ktoś opublikował swoją twórczość, zwłaszcza na portalu literackim, to chyba po to, by poznać opinię innych, ale gdy ta opinia nie jest pochlebna to już jest "atak", "próba poniżenia" itp. Jeśli boisz się czyichś opinii to nie publikuj, pisz do szuflady, człowieku. A jeśli chcesz się dzielić swoją twórczością to MUSISZ być przygotowany na różne reakcje, te dobre i te złe.
Mnie nie przeszkadza krytyka, a konstruktywnej krytyki wręcz oczekuję bardziej niż pochlebstw. Miłe komentarze pod moją twórczością nic mi nie dają, nic z nich nie wynoszę, a konstruktywna krytyka może wiele mnie nauczyć i zresztą, wiele się nauczyłem dzięki krytyce osób, których zdanie było dla mnie bardzo ważne. Ogólnie uważam, że pochlebstwa przynoszą więcej szkody niż krytyka.

Zajmując się recenzowaniem tekstów na portalach często spotykam się z zarzutami, a czasami wylewane są na mnie kubły pomyj, za to, że "mam czelność" krytykować czyjeś "wybitne dzieło". Wtedy zawsze spokojnie odpowiadam, że jeśli ktoś opublikował swoją twórczość, zwłaszcza na portalu literackim, to chyba po to, by poznać opinię innych, ale gdy ta opinia nie jest pochlebna to już jest "atak", "próba poniżenia" itp. Jeśli boisz się czyichś opinii to nie publikuj, pisz do szuflady, człowieku. A jeśli chcesz się dzielić swoją twórczością to MUSISZ być przygotowany na różne reakcje, te dobre i te złe.
Mnie nie przeszkadza krytyka, a konstruktywnej krytyki wręcz oczekuję bardziej niż pochlebstw. Miłe komentarze pod moją twórczością nic mi nie dają, nic z nich nie wynoszę, a konstruktywna krytyka może wiele mnie nauczyć i zresztą, wiele się nauczyłem dzięki krytyce osób, których zdanie było dla mnie bardzo ważne. Ogólnie uważam, że pochlebstwa przynoszą więcej szkody niż krytyka.


