30-04-2020, 20:59
No, ale dla mnie słowo świr ma pozytywny wydźwięk. Lubię wariatów i ludzi nietuzinkowych. Trzeba mieć jaja, żeby być świrem, podziwiam takich ludzi. Oczywiście mają coś nie tak z głową, ale również w pozytywnym znaczeniu tego słowa, w głowach artystów, świrów dzieje się więcej, są ciekawsi, dlatego właśnie tworzą dzieła, które fascynują tych wszystkich prostaczków o prostych i przewidywalnych umysłach, którzy boją się myśleć inaczej, wychylać się. Oni się nie boją i dlatego ich podziwiam. Pomijam ludzi chorych psychicznie z medycznego punktu widzenia, oni są po prostu chorzy. Mam na myśli świrów-artystów, chociaż jest też wielu wielkich artystów chorych psychicznie, oczywiście.


