26-04-2020, 16:30
Wystarczyło abyś odniosła się Boldusiu do zdania pogrubionego, reszta to uzupełnienie tego zdania. A Ty wszystko ominęłaś, dlaczego?
Wierzysz i nie wiesz w co wierzysz? Nie wiesz skąd to się wzięło a piszesz o tym?
Wierzysz i nie wiesz w co wierzysz? Nie wiesz skąd to się wzięło a piszesz o tym?
(26-04-2020, 14:05 )hogan napisał(a):Boldusia napisał(a):Uwiera, przeszkadza, i dlatego- dlaczego tyle jest. To niepokój.
O tyle jest wierzącym łatwiej, bo jest spokój.
Ale proszę się nie martwić, nie ma ludzi niewierzących. W ateistów też wierzy Bóg.
Mi chrzest w niczym nie przeszkadza. Robili to rodzice, ja nie byłam tego świadoma i nawet jeśli chodziłabym do kościoła, to
taki chrzest nie liczyłby się dla mnie. Jezus nakazywał chrzcić tych, którzy są tego świadomi.
A i taki chrzest w niczym by mi nie przeszkadzał i nie dawałby spokoju, bo jak, w jaki sposób?
Że ktoś pójdzie do nieba?
Tak mogą myśleć tylko ludzie w wierze choćby katolickiej. Ja nie potrafiłabym sobie wyobrazić, że można żyć bez tlenu.
I skąd o tym wiesz, w co wierzy Twój Bóg(przez grzeczność piszę z dużej litery)?
Nikt go nie widział, to i rozmawiać z nim nie mógł a więc skąd to możesz wiedzieć czego on chce czy kogo kocha czy w kogo wierzy?
Od tych panów w czarnych habitach?
A oni skąd to wiedzą?
Z książek napisanych przez takich jak oni?
Bez urazy ale w XXI wieku, ciężko jest coś takiego przyjąć na klaty. W średniowieczu owszem ale nie dziś.
dziś dzieci chodzą do kościoła, na religię ale zdają sobie dobrze sprawę, że to tylko wymysł, na który muszą się godzić
aby nie podpaść rodzicom.


