26-04-2020, 1:11
Ja zwyczajnie nie wierzę w jakąś osobową siłę sprawczą, która siedzi sobie gdzieś w niebiesiach, słucha naszych modlitw, skarg, próśb i do nich się ustosunkowuje. Logika nie pozwala mi uwierzyć w coś takiego.
Do tego dochodzi religia, coś jeszcze bardziej nieprawdopodobnego i zwyczajnie głupiego, ale tak wpływowego, że warto się tym zainteresować (ja się interesuję). Religię stworzył człowiek i miał w tym własny interes, zaczynając od egipskich kapłanów, a kończąc na Mahomecie. I interes ten nieźle się kręci do dziś. Nie stać cię na utrzymanie armii? Powiedz ludziom, by ginęli za Allacha, Chrystusa, Jahwe i sprawa załatwiona - masz żołnierzy, którzy chętnie zginą zabijając wroga za hurysy, Raj i wieczne życie nie wydając na to ani grosza.
Ale religia niesie też nadzieję, daje ludziom siłę do walki z chorobami, czyli nie jest do końca zła, może być dobra. Może, owszem, ale to jak z nożem, który może kroić chleb i zabić. Zależy w czyich jest rękach. Religia to niebezpieczne narzędzie, które może dawać nadzieję, ale które może zabić wielu niewinnych. Nie chcę zabraniać religii, ale boję się jak można ją wykorzystać. Przykłady wypraw krzyżowych, papiestwa epoki renesansu, inkwizycji, islamskiego terroryzmu, buddyjskich zamachów, protestanckich radykalizmów, podejrzanych sekt sprawiają, że z religią trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie, dlatego ogólnie jestem wrogiem religii, ale wiem też, że wielu ludziom daje ona ukojenie. W każdym razie patrzę na religię z rezerwą, dopóki nie wchodzi do mojego ogródka to akceptuję jej istnienie.
Do tego dochodzi religia, coś jeszcze bardziej nieprawdopodobnego i zwyczajnie głupiego, ale tak wpływowego, że warto się tym zainteresować (ja się interesuję). Religię stworzył człowiek i miał w tym własny interes, zaczynając od egipskich kapłanów, a kończąc na Mahomecie. I interes ten nieźle się kręci do dziś. Nie stać cię na utrzymanie armii? Powiedz ludziom, by ginęli za Allacha, Chrystusa, Jahwe i sprawa załatwiona - masz żołnierzy, którzy chętnie zginą zabijając wroga za hurysy, Raj i wieczne życie nie wydając na to ani grosza.
Ale religia niesie też nadzieję, daje ludziom siłę do walki z chorobami, czyli nie jest do końca zła, może być dobra. Może, owszem, ale to jak z nożem, który może kroić chleb i zabić. Zależy w czyich jest rękach. Religia to niebezpieczne narzędzie, które może dawać nadzieję, ale które może zabić wielu niewinnych. Nie chcę zabraniać religii, ale boję się jak można ją wykorzystać. Przykłady wypraw krzyżowych, papiestwa epoki renesansu, inkwizycji, islamskiego terroryzmu, buddyjskich zamachów, protestanckich radykalizmów, podejrzanych sekt sprawiają, że z religią trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie, dlatego ogólnie jestem wrogiem religii, ale wiem też, że wielu ludziom daje ona ukojenie. W każdym razie patrzę na religię z rezerwą, dopóki nie wchodzi do mojego ogródka to akceptuję jej istnienie.


