19-04-2020, 17:32
Jak miałybyśmy polemizować, to wyszłoby, że pisałybyśmy to samo od początku 
No mój przyjaciel, był moim przyjacielem aż do śmierci a więc nie mogę podważyć tego przypadku.
Potrafiliśmy o tym rozmawiać i Jego słowa były mniej więcej takie: Nie sztuką jest zaprzyjaźnić się z tą samą płcią
ale prawdziwe człowieczeństwo polega na przyjaźni z płcią przeciwną.
Mi On diabelnie się podobał ale jestem całe życie bardzo zasadnicza i byłam pewna, że nigdy by nic z tego dobrego
nie wynikło. Jak już Go znałam, to w tym czasie poznałam swego obecnego partnera, nawet nie bawiłam się w podchody
do mego przyjaciela i on do mnie też nie. Tak było nam dobrze. A swoją drogą, od najmłodszych lat kolegowałam
zazwyczaj z chłopakami, miałam do nich większe zaufanie.

No mój przyjaciel, był moim przyjacielem aż do śmierci a więc nie mogę podważyć tego przypadku.
Potrafiliśmy o tym rozmawiać i Jego słowa były mniej więcej takie: Nie sztuką jest zaprzyjaźnić się z tą samą płcią
ale prawdziwe człowieczeństwo polega na przyjaźni z płcią przeciwną.
Mi On diabelnie się podobał ale jestem całe życie bardzo zasadnicza i byłam pewna, że nigdy by nic z tego dobrego
nie wynikło. Jak już Go znałam, to w tym czasie poznałam swego obecnego partnera, nawet nie bawiłam się w podchody
do mego przyjaciela i on do mnie też nie. Tak było nam dobrze. A swoją drogą, od najmłodszych lat kolegowałam
zazwyczaj z chłopakami, miałam do nich większe zaufanie.


