16-04-2020, 16:20
Na tym, jak przyjaźń z koleżanką z podwórka, jak przyjaźń z kimś, co połączyło, jakieś wydarzenie. Czy też z kimś, kto
nam pomógł i wiemy, że ta osoba zasługuje na miano przyjaciela. Przyjaźń która nie ma podtekstów seksualnych.
Przyjaciel to ktoś taki, który bez względu na wszystko, przyjedzie w razie potrzeby na koniec świata za Tobą, to ktoś, kto
ma honor i szacunek. Bez honoru nigdy taka przyjaźń, nie będzie prawdziwą przyjaźnią między kobietą a mężczyzną.
To też coś takiego, gdzie wiesz, że możesz go objąć i pocałować w policzek ale aby on nie myślał o niczym innym, Ty też
nie. W takiej przyjaźni obydwoje możecie mieć stałych partnerów i ani oni nie mają podejrzeń o was ani Wy o innych.
Dużo bym mogła o tym pisać i taką przyjaźń miałam tylko raz w życiu, aż do Jego śmierci. On wiedział, że ja mam partnera
a On spotykał się z różnymi kobietami i nigdy do niczego między nami nie doszło. Ja mu doradzałam a on mi, co do sytuacji
partnerskich, jak i w innych sprawach. Jak któreś z nas miało zły humor, to dzwoniliśmy do siebie nawet w środku nocy i potrafiliśmy
do rana wisieć na telefonie i nikt nie był zazdrosny i nawet do głowy nikomu w naszym otoczeniu by nie przyszło.
nam pomógł i wiemy, że ta osoba zasługuje na miano przyjaciela. Przyjaźń która nie ma podtekstów seksualnych.
Przyjaciel to ktoś taki, który bez względu na wszystko, przyjedzie w razie potrzeby na koniec świata za Tobą, to ktoś, kto
ma honor i szacunek. Bez honoru nigdy taka przyjaźń, nie będzie prawdziwą przyjaźnią między kobietą a mężczyzną.
To też coś takiego, gdzie wiesz, że możesz go objąć i pocałować w policzek ale aby on nie myślał o niczym innym, Ty też
nie. W takiej przyjaźni obydwoje możecie mieć stałych partnerów i ani oni nie mają podejrzeń o was ani Wy o innych.
Dużo bym mogła o tym pisać i taką przyjaźń miałam tylko raz w życiu, aż do Jego śmierci. On wiedział, że ja mam partnera
a On spotykał się z różnymi kobietami i nigdy do niczego między nami nie doszło. Ja mu doradzałam a on mi, co do sytuacji
partnerskich, jak i w innych sprawach. Jak któreś z nas miało zły humor, to dzwoniliśmy do siebie nawet w środku nocy i potrafiliśmy
do rana wisieć na telefonie i nikt nie był zazdrosny i nawet do głowy nikomu w naszym otoczeniu by nie przyszło.


