16-04-2020, 6:35
Nie chcę "wgryzać" się w Twoją psychikę ale skoro był gniew i nerwy a Ty nic z siebie nie dałeś wydobyć, to jednak
raczej wygląda mi na to, że byłby płacz, dosłownie wybuchłbyś. Psycholożka moim zdaniem miała złe podejście, skoro
do końca Ci nie pomogła. Prawidłowo jej jest zadaniem sprowokowanie abyś właśnie wszystko z siebie wyrzucił.
Dopóki będziesz dusił w sobie, dopóty zdrowie będzie szwankowało. Życzę wszystkiego dobrego Krzysiu!
raczej wygląda mi na to, że byłby płacz, dosłownie wybuchłbyś. Psycholożka moim zdaniem miała złe podejście, skoro
do końca Ci nie pomogła. Prawidłowo jej jest zadaniem sprowokowanie abyś właśnie wszystko z siebie wyrzucił.
Dopóki będziesz dusił w sobie, dopóty zdrowie będzie szwankowało. Życzę wszystkiego dobrego Krzysiu!


