11-04-2020, 6:00
Fajnie napisane Pollliterer, dziękuję za odpowiedź.
Napisałam, że mnie nie oburza, że nie wiem, czy można prowokować, pewnie tak.
Jeżeli to ma zastanowić zmusić do myślenia, to jak najbardziej. Jeśli tylko wyśmiać to nie.
Jest granica, której nie można przekroczyć- tą jest godność innego człowieka.
Wspomniałam wcześniej Charlie Hebdo.
chyba pamiętasz co się stało z dziennikarzami.
Klątwa, w reżyserii Olivera Frljić'a.
Spektakl zainspirowany Wyspiańskim. No i pewnie dyrektor dlatego Frljić'a wybrał- lubi prowokować.
Jest scena fellatio wykonanej przez aktorkę i figura ze sterczącym przyrodzeniem Papieża.
I słychać autentyczny głos Jana Pawła II jego kazanie o miłości.
a potem tekst, że nic z tej "miłości' nie zostało, tylko obrzydliwe pomniki, bezmyślny kult,
albo podcieranie się flagą papieską, jeszcze kilka, ale zostawię. Tu granica dobrego smaku została przekroczona.
Ale można? Można. I nikt nie zginął, nikt pozbawionym życia nie został. Inaczej to się działo w Charlie Hebdo,
tam dziennikarze, rysownicy, zginęli.
Napisałam, że mnie nie oburza, że nie wiem, czy można prowokować, pewnie tak.
Jeżeli to ma zastanowić zmusić do myślenia, to jak najbardziej. Jeśli tylko wyśmiać to nie.
Jest granica, której nie można przekroczyć- tą jest godność innego człowieka.
Wspomniałam wcześniej Charlie Hebdo.
chyba pamiętasz co się stało z dziennikarzami.
Klątwa, w reżyserii Olivera Frljić'a.
Spektakl zainspirowany Wyspiańskim. No i pewnie dyrektor dlatego Frljić'a wybrał- lubi prowokować.
Jest scena fellatio wykonanej przez aktorkę i figura ze sterczącym przyrodzeniem Papieża.
I słychać autentyczny głos Jana Pawła II jego kazanie o miłości.
a potem tekst, że nic z tej "miłości' nie zostało, tylko obrzydliwe pomniki, bezmyślny kult,
albo podcieranie się flagą papieską, jeszcze kilka, ale zostawię. Tu granica dobrego smaku została przekroczona.
Ale można? Można. I nikt nie zginął, nikt pozbawionym życia nie został. Inaczej to się działo w Charlie Hebdo,
tam dziennikarze, rysownicy, zginęli.


