09-04-2020, 21:05
Z dwa razy byłem na "kontrowersyjnej" sztuce w Teatrze Kieleckim. Jedna była o pogromie kieleckim i moim zdaniem była celowo nastawiona na wywołanie skandalu trochę, ale nawet mi się podobała. Widać było tam jakiś przekaz, treść.
Druga sztuka to była Rasputin. Tematem sztuki była Rosja i Rasputin właśnie. Przez większość sztuki Rasputin latał z pisiorem na wierzchu. W sumie można się było pośmiać nawet z tego.
Druga sztuka to była Rasputin. Tematem sztuki była Rosja i Rasputin właśnie. Przez większość sztuki Rasputin latał z pisiorem na wierzchu. W sumie można się było pośmiać nawet z tego.


