04-04-2020, 16:22
Hall.
Wiem, że bez banku temu idiocie nie udałoby się nic.
Bo sama gadka o tym, jaka to zła jest Republika Weimarska, na niewiele zdałaby się.
Bez pieniędzy nie zrobiłby nic.
Teraz z tymi bankami, bo na każdym kroku mówią o oddzieleniu państwa niczym Katon do Kartaginy.
Mówią o opresyjności państwa wobec biznesu, ale jak jest kryzys to nagle o solidarności z państwem
To samo było 12 lat temu gdy upadał Lehman Brothers.
Wiem też, iż rząd wyemigrował wtedy w 39 roku, uciekł. Ludzie zostali sami.
Porażka w punkcie startu. Żadnych szans.
Polityka Niemiec, Francji, obserwuje ją z perspektywy, z oddalenia, stąd, ( poczytam pana generała Schultze- Rhonhof'a).
Prezes Sądu Najwyższego dalej na stanowisku, gdyż długość jej kadencji wpisana jest do Konstytucji.
Nie można ot tak sobie przenieść sędziego w stan spoczynku.
Można byłoby to zrobić zmieniając ustawę zasadniczą, większością kwalifikowaną, tej rząd nie ma.
Tak naprawdę nic to moje pisanie, to wyżej.
Smutno mi się zrobiło po Twoich słowach, że z nami liczyć się nie trzeba. Bardzo.
Wiem, że bez banku temu idiocie nie udałoby się nic.
Bo sama gadka o tym, jaka to zła jest Republika Weimarska, na niewiele zdałaby się.
Bez pieniędzy nie zrobiłby nic.
Teraz z tymi bankami, bo na każdym kroku mówią o oddzieleniu państwa niczym Katon do Kartaginy.
Mówią o opresyjności państwa wobec biznesu, ale jak jest kryzys to nagle o solidarności z państwem
To samo było 12 lat temu gdy upadał Lehman Brothers.
Wiem też, iż rząd wyemigrował wtedy w 39 roku, uciekł. Ludzie zostali sami.
Porażka w punkcie startu. Żadnych szans.
Polityka Niemiec, Francji, obserwuje ją z perspektywy, z oddalenia, stąd, ( poczytam pana generała Schultze- Rhonhof'a).
Prezes Sądu Najwyższego dalej na stanowisku, gdyż długość jej kadencji wpisana jest do Konstytucji.
Nie można ot tak sobie przenieść sędziego w stan spoczynku.
Można byłoby to zrobić zmieniając ustawę zasadniczą, większością kwalifikowaną, tej rząd nie ma.
Tak naprawdę nic to moje pisanie, to wyżej.
Smutno mi się zrobiło po Twoich słowach, że z nami liczyć się nie trzeba. Bardzo.


