18-03-2020, 12:10
Kieruję ten artykuł do wszystkich ludzi aby przemyśleli swoje postępowanie, przeczytajcie to do końca!
Koronawirusy - o których ostatnio głośno za sprawą epidemii COVID-19 - rozprzestrzeniają się głównie drogą kropelkową. Kichający lub kaszlący chory wyrzuca z siebie kropelki śliny czy śluzu wraz z wirusem. Te kropelki mogą wylądować na ustach lub nosie innej osoby albo zostają wciągnięte do płuc. Mogą też osiąść na powierzchni przedmiotów - pościeli, ubraniu, klamce, i stamtąd trafić na czyjeś ręce, a po dotknięciu twarzy - na błony śluzowe ust, nosa czy oczu.
Dlaczego teraz ludzie narzekają na ceny, skoro sami przez swoją hurtową głupotę do tego doprowadzili i jestem pewna, że to „maleńki” początek podwyżek i wielkich z tym związanych problemów... gigantycznych problemów! Ceny wzrosną z 10 razy, bo hurtownie też zaczynają świecić pustkami. Mało tego, dzięki idiotyzmowi ludzkiemu, producenci z mgnieniu oka, sprzedadzą towar stary, śmierdzący po cenach z kosmosu a ludzie mimo koronawirusa wyjdą wściekli na ulicę w ramach protestu. Nasilą się rozboje i kradzieże, tak jak i strajki(lekarze już myślą o strajku z powodu braków zaopatrzenia), dojdą morderstwa i to tragiczne bo syn zabije matkę a ojciec dzieci z niemocy, bo ani pracy, ani jedzenia i do tego wirus uniemożliwiający normalne funkcjonowanie! To jest największy kryzys od zarania dziejów ludzkości, wojny nie trzeba i będzie tylko gorzej! I jeszcze po wirusie, zacznie się milionami ton wywalanie przeterminowanego jedzenia, wysypiska są i będą jeszcze bardziej przepełnione a śmieciarki nie nadążą z wywożeniem śmieci. Wszystko zacznie się rozkładać, roznosząc coraz to poważniejsze choroby. Zimy nie było a więc dojdzie plaga robactwa i szczurów a z tym kompletny syfilis. Owady i szczury błyskawicznie przeniosą choroby na bezpańskie koty. Wirus zacznie mutować i przenosić się wraz z odpadami na owady a owady będą wlatywały/ wchodziły do naszych domów, roznosząc epidemię. Koty łapią szczury a ludzie koty dokarmiają. Przy mutacji wirusa, dojdzie do tego, że na 100% wirus będzie zarażał ludzi przez zwierzęta. Trzeba zdać sobie sprawę z powagi sytuacji! Każdy wirus to żywy organizm, który tak jak każdy żywy pierwiastek, będzie szukał nowych potencjalnych ofiar aby przetrwać, bo nawet taki wirus chce żyć, on nie rozumie, że jest dla nas zagrożeniem. Żywe organizmy już tak są "skonstruowane", że jak widzą zagrożenie swego życia, to przenoszą się w "bezpieczniejsze" miejsce, tam gdzie nadal może swobodnie się rozwijać. Wygra silniejszy a więc to my mamy rozum, to go wykorzystajmy, nie dajmy wirusowi zapanować nad światem. Z obecnym nierozumnym postępowaniem, nie pozbędziemy się koronawirusa do czerwca, tak jak to przewidują naukowcy. Sami doprowadzimy do tego, że będziemy do ostatniego żywego człowieka chodzili w maskach, dezynfekując ręce. Zastanówcie się, co w zasadzie daje maska i rękawiczki? Tyle co nic! Biegając po sklepach i innych miejscach ogólnie publicznie dostępnych, doprowadzacie nawet nieświadomie na rozprzestrzeniania się wirusa na coraz większym obszarze. Weźmy taki przykład: Koronawirus pojawił się w grudniu 2019 roku,poważniejsza walka rozpoczęła się dopiero teraz. A więc każdy towar a nawet każdy banknot może mieć na sobie wirusa. Co z tego, że ekspedientka będzie miała nałożone rękawiczki, skoro bierze za towar, którego dotykały tysiące osób?! Przekazuje towar z wirusem(nic nie świadoma) ekspedientka dla nas, my płacimy papierkami, które przechodziły między tysiącami osób. Dotykamy terminali przez nikogo niedezynfekowanych. Jeszcze na koniec wspomnę, że to postęp w nauce doprowadza do zagłady ludzkości i nie wierzę, że winni są tylko Chińczycy. Uważam, że my wszyscy jesteśmy winni. Pamiętajcie, wirus bez nas, bez żywych istot zginie. Dlatego powtarzam! ZOSTAŃ W DOMU!
Autor- Izabela 'hogan', specjalista ds. zdrowego odżywiania, kosmetologii i stylizacji.
Koronawirusy - o których ostatnio głośno za sprawą epidemii COVID-19 - rozprzestrzeniają się głównie drogą kropelkową. Kichający lub kaszlący chory wyrzuca z siebie kropelki śliny czy śluzu wraz z wirusem. Te kropelki mogą wylądować na ustach lub nosie innej osoby albo zostają wciągnięte do płuc. Mogą też osiąść na powierzchni przedmiotów - pościeli, ubraniu, klamce, i stamtąd trafić na czyjeś ręce, a po dotknięciu twarzy - na błony śluzowe ust, nosa czy oczu.
Dlaczego teraz ludzie narzekają na ceny, skoro sami przez swoją hurtową głupotę do tego doprowadzili i jestem pewna, że to „maleńki” początek podwyżek i wielkich z tym związanych problemów... gigantycznych problemów! Ceny wzrosną z 10 razy, bo hurtownie też zaczynają świecić pustkami. Mało tego, dzięki idiotyzmowi ludzkiemu, producenci z mgnieniu oka, sprzedadzą towar stary, śmierdzący po cenach z kosmosu a ludzie mimo koronawirusa wyjdą wściekli na ulicę w ramach protestu. Nasilą się rozboje i kradzieże, tak jak i strajki(lekarze już myślą o strajku z powodu braków zaopatrzenia), dojdą morderstwa i to tragiczne bo syn zabije matkę a ojciec dzieci z niemocy, bo ani pracy, ani jedzenia i do tego wirus uniemożliwiający normalne funkcjonowanie! To jest największy kryzys od zarania dziejów ludzkości, wojny nie trzeba i będzie tylko gorzej! I jeszcze po wirusie, zacznie się milionami ton wywalanie przeterminowanego jedzenia, wysypiska są i będą jeszcze bardziej przepełnione a śmieciarki nie nadążą z wywożeniem śmieci. Wszystko zacznie się rozkładać, roznosząc coraz to poważniejsze choroby. Zimy nie było a więc dojdzie plaga robactwa i szczurów a z tym kompletny syfilis. Owady i szczury błyskawicznie przeniosą choroby na bezpańskie koty. Wirus zacznie mutować i przenosić się wraz z odpadami na owady a owady będą wlatywały/ wchodziły do naszych domów, roznosząc epidemię. Koty łapią szczury a ludzie koty dokarmiają. Przy mutacji wirusa, dojdzie do tego, że na 100% wirus będzie zarażał ludzi przez zwierzęta. Trzeba zdać sobie sprawę z powagi sytuacji! Każdy wirus to żywy organizm, który tak jak każdy żywy pierwiastek, będzie szukał nowych potencjalnych ofiar aby przetrwać, bo nawet taki wirus chce żyć, on nie rozumie, że jest dla nas zagrożeniem. Żywe organizmy już tak są "skonstruowane", że jak widzą zagrożenie swego życia, to przenoszą się w "bezpieczniejsze" miejsce, tam gdzie nadal może swobodnie się rozwijać. Wygra silniejszy a więc to my mamy rozum, to go wykorzystajmy, nie dajmy wirusowi zapanować nad światem. Z obecnym nierozumnym postępowaniem, nie pozbędziemy się koronawirusa do czerwca, tak jak to przewidują naukowcy. Sami doprowadzimy do tego, że będziemy do ostatniego żywego człowieka chodzili w maskach, dezynfekując ręce. Zastanówcie się, co w zasadzie daje maska i rękawiczki? Tyle co nic! Biegając po sklepach i innych miejscach ogólnie publicznie dostępnych, doprowadzacie nawet nieświadomie na rozprzestrzeniania się wirusa na coraz większym obszarze. Weźmy taki przykład: Koronawirus pojawił się w grudniu 2019 roku,poważniejsza walka rozpoczęła się dopiero teraz. A więc każdy towar a nawet każdy banknot może mieć na sobie wirusa. Co z tego, że ekspedientka będzie miała nałożone rękawiczki, skoro bierze za towar, którego dotykały tysiące osób?! Przekazuje towar z wirusem(nic nie świadoma) ekspedientka dla nas, my płacimy papierkami, które przechodziły między tysiącami osób. Dotykamy terminali przez nikogo niedezynfekowanych. Jeszcze na koniec wspomnę, że to postęp w nauce doprowadza do zagłady ludzkości i nie wierzę, że winni są tylko Chińczycy. Uważam, że my wszyscy jesteśmy winni. Pamiętajcie, wirus bez nas, bez żywych istot zginie. Dlatego powtarzam! ZOSTAŃ W DOMU!
Autor- Izabela 'hogan', specjalista ds. zdrowego odżywiania, kosmetologii i stylizacji.


