02-11-2014, 16:06
Warto czegoś nauczyć się od Żydów. Mam tu na myśli tych Żydów, dla których jedyną siłą przewodnią jest Talmud. Nie chodzi o Żydów tak zwanych "reformowanych", wyzwolonych.
Kłamstwa żydowskie powielane po stokroć stają się prawdami objawionymi. To co ja powieliłem jest prawdą przeciwko kłamstwu.
Nie wiem jak w muzeum Żydów przedstawiono np. dwa słynne incydenty, w których winę próbuje się zwalić wyłącznie na stronę polską. Kielce i Jedwabne. Jedno i drugie nie ma nic wspólnego z winą Polaków. Kto popełnił zbrodnię w Jedwabnem, podobną do wielu innych zbrodni z okresu II wojny, było widome od samego początku. Żydzi chcą Polaków zrównać z Niemcami. My Niemcami nie byliśmy, nie jesteśmy, nie będziemy, nie ciąży na nas miano ludobójstwa, nigdy w naszych umysłach nic takiego się nie narodziło.
Porównywanie prowokacji kieleckiej do pogromu to duża przesada. Kto tą prowokacje urządził i dlaczego odsyłam to bogatych dokumentów, publikacji w tej sprawie. Nie zapominajmy o tym, że takie dokumenty są. Żydzi w większym stopniu przyczynili się do zagłady części swego narodu niż kto inny, oprócz Niemców oczywiście. Głupio im z tym żyć, szukają współwinnych, czyli kozła ofiarnego.
Co do antysemityzmu, ten problem pozostawmy Żydom, to ich choroba narodowa, dla nich każdy kto popatrzy na Żyda nie tak jak on sobie wyobrazi, jest antysemitą. Powinni się z tego leczyć, bo to już nikogo nie bierze, tylko śmieszy.
Ciekawe jak w muzeum żydowskim jest przedstawiony okres zaborów, II RP.....
Już na początku XX w. B. Prus pisze w swych Kronikach m.in.
„…. Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią.” (…)
A zatem, co mają robić tubylcy, kiedy goście, miast ustąpić, zawłaszczają wszystko co godzi w substancję narodową. Mają się temu przyglądać aż do momentu kiedy okaże się, że są pariasami na Ziemi, którą zamieszkiwali od stuleci tylko dlatego, żeby „żydowskie lisy” ostrzygły „polskie barany” aż do gołej skóry? O tym, że doszliśmy – jako Naród- „do ściany” pisał B. Prus w 1909 r.i do lat trzydziestych tego wieku mieliśmy m.in. postulat o Wolnym Mieście Białystok ( na wzór Wolnego Miasta Gdańsk) z językiem urzędowym jidysz; polski rząd- przywieziony do Polski na bagnetach bolszewickich , którego członkowie tego rządu porozumiewali się wyłącznie w jidysz, ponieważ nie znali języka polskiego itd. A ponadto: Czy Wy traktujecie Palestyńczyków jako pełnoprawnych mieszkańców Palestyny? Czy tolerowalibyście taką sytuację w swoim państwie jaka zaistniała na Ziemiach Polskich na początku XX wieku:
„Wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku. Prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska „. We wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego ” tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta. Handel żydowski przybrał cechy jakby monopolu, a rolnictwo popadało w niesłychane zadłużenie u Żydów, rzemiosło zaś grzęzło w nędzy, i niestety, w ciemnocie. Rozrost zaludnienia żydowskiego wyprzedzał przyrost ludności polskiej coraz silniej; poczęły się wprost obliczenia, kiedy ilość Żydów zrówna się z liczbą Polaków na polskich ziemiach, kiedy ją prześcignie. Zadawano sobie już całkiem poważnie pytanie: czy oni są u nas czy też my u nich?”
(F. Koneczny, „Cywilizacja żydowska,” s. 353).
Przelotny Ptaku, znasz dobrze Talmud?
Nie wiem czy znana jest Ci zasada „Czystych Rąk” zakładająca, że jeżeli komukolwiek zarzucamy jakieś niegodziwości sami jesteśmy od tych niegodziwości wolni.
Kłamstwa żydowskie powielane po stokroć stają się prawdami objawionymi. To co ja powieliłem jest prawdą przeciwko kłamstwu.
Nie wiem jak w muzeum Żydów przedstawiono np. dwa słynne incydenty, w których winę próbuje się zwalić wyłącznie na stronę polską. Kielce i Jedwabne. Jedno i drugie nie ma nic wspólnego z winą Polaków. Kto popełnił zbrodnię w Jedwabnem, podobną do wielu innych zbrodni z okresu II wojny, było widome od samego początku. Żydzi chcą Polaków zrównać z Niemcami. My Niemcami nie byliśmy, nie jesteśmy, nie będziemy, nie ciąży na nas miano ludobójstwa, nigdy w naszych umysłach nic takiego się nie narodziło.
Porównywanie prowokacji kieleckiej do pogromu to duża przesada. Kto tą prowokacje urządził i dlaczego odsyłam to bogatych dokumentów, publikacji w tej sprawie. Nie zapominajmy o tym, że takie dokumenty są. Żydzi w większym stopniu przyczynili się do zagłady części swego narodu niż kto inny, oprócz Niemców oczywiście. Głupio im z tym żyć, szukają współwinnych, czyli kozła ofiarnego.
Co do antysemityzmu, ten problem pozostawmy Żydom, to ich choroba narodowa, dla nich każdy kto popatrzy na Żyda nie tak jak on sobie wyobrazi, jest antysemitą. Powinni się z tego leczyć, bo to już nikogo nie bierze, tylko śmieszy.
Ciekawe jak w muzeum żydowskim jest przedstawiony okres zaborów, II RP.....
Już na początku XX w. B. Prus pisze w swych Kronikach m.in.
„…. Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią.” (…)
A zatem, co mają robić tubylcy, kiedy goście, miast ustąpić, zawłaszczają wszystko co godzi w substancję narodową. Mają się temu przyglądać aż do momentu kiedy okaże się, że są pariasami na Ziemi, którą zamieszkiwali od stuleci tylko dlatego, żeby „żydowskie lisy” ostrzygły „polskie barany” aż do gołej skóry? O tym, że doszliśmy – jako Naród- „do ściany” pisał B. Prus w 1909 r.i do lat trzydziestych tego wieku mieliśmy m.in. postulat o Wolnym Mieście Białystok ( na wzór Wolnego Miasta Gdańsk) z językiem urzędowym jidysz; polski rząd- przywieziony do Polski na bagnetach bolszewickich , którego członkowie tego rządu porozumiewali się wyłącznie w jidysz, ponieważ nie znali języka polskiego itd. A ponadto: Czy Wy traktujecie Palestyńczyków jako pełnoprawnych mieszkańców Palestyny? Czy tolerowalibyście taką sytuację w swoim państwie jaka zaistniała na Ziemiach Polskich na początku XX wieku:
„Wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku. Prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska „. We wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego ” tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta. Handel żydowski przybrał cechy jakby monopolu, a rolnictwo popadało w niesłychane zadłużenie u Żydów, rzemiosło zaś grzęzło w nędzy, i niestety, w ciemnocie. Rozrost zaludnienia żydowskiego wyprzedzał przyrost ludności polskiej coraz silniej; poczęły się wprost obliczenia, kiedy ilość Żydów zrówna się z liczbą Polaków na polskich ziemiach, kiedy ją prześcignie. Zadawano sobie już całkiem poważnie pytanie: czy oni są u nas czy też my u nich?”
(F. Koneczny, „Cywilizacja żydowska,” s. 353).
Przelotny Ptaku, znasz dobrze Talmud?
Nie wiem czy znana jest Ci zasada „Czystych Rąk” zakładająca, że jeżeli komukolwiek zarzucamy jakieś niegodziwości sami jesteśmy od tych niegodziwości wolni.


