01-01-2019, 0:34
Wata była obowiązkowa. Długo byłam jej zwolenniczką.
Dawno temu, tata pojechał za granicę i przywiózł czekoladowego Mikołaja. Zawsze stawał na choince (sztucznej oczywiście).
Łańcuchy z bibuły, koszyki z wycinanek. Orzechy zawijane w folię.
Dawno temu, tata pojechał za granicę i przywiózł czekoladowego Mikołaja. Zawsze stawał na choince (sztucznej oczywiście).
Łańcuchy z bibuły, koszyki z wycinanek. Orzechy zawijane w folię.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


