25-11-2018, 9:02
Targowałem się z jednym Arabem w Petrze. Nie pamiętam czy o tym pisałem, no ale kupowałem chustę taką na głowę, a on zaproponował kwotę jakąś z kosmosu na początku. Ale udało mi się zejść do jakiejś przyzwoitej ceny, ale i tak przepłaciłem za to według mnie.
Facet odstawiał przy tym z kolegą niezły teatrzyk, a na koniec udawał, że to on jest stratny na tej transakcji. W sumie niezłe przeżycie więc spoko.
Facet odstawiał przy tym z kolegą niezły teatrzyk, a na koniec udawał, że to on jest stratny na tej transakcji. W sumie niezłe przeżycie więc spoko.


