14-09-2018, 12:47
Z założenia wiemy, że prawdziwy przyjaciel jest na dobre i na złe i tylko on może nas skrytykować, czyli powiedzieć
prawdę, nawet dla nas bolesną i za to nie obrażamy się, bo to nasz przyjaciel i wiemy, że jego ocena, czasem nam
nie pasująca, jest szczera.
Ale teraz z drugiej beczki?
Dlaczego to niby przyjaciel, ma prawo nas krytykować, skoro nikt nie jest nieomylny, każdy popełnia błędy, zrobi
coś, czego później żałuje, itd.
Postępując w jakikolwiek sposób, to my sami wiemy co nami powodowało, że zrobiliśmy tak a nie inaczej.
Jak jest jakiś znajomy, to chcemy aby nas oceniał w samych superlatywach, nawet fałszywych, co nie oznacza, że
dla nas są fałszywe a jak przyjaciel, to ma krytykować?
Autor- hogan
To jakiś absurd a Ty jak uważasz?
prawdę, nawet dla nas bolesną i za to nie obrażamy się, bo to nasz przyjaciel i wiemy, że jego ocena, czasem nam
nie pasująca, jest szczera.
Ale teraz z drugiej beczki?
Dlaczego to niby przyjaciel, ma prawo nas krytykować, skoro nikt nie jest nieomylny, każdy popełnia błędy, zrobi
coś, czego później żałuje, itd.
Postępując w jakikolwiek sposób, to my sami wiemy co nami powodowało, że zrobiliśmy tak a nie inaczej.
Jak jest jakiś znajomy, to chcemy aby nas oceniał w samych superlatywach, nawet fałszywych, co nie oznacza, że
dla nas są fałszywe a jak przyjaciel, to ma krytykować?
Autor- hogan
To jakiś absurd a Ty jak uważasz?


